08:58

Gradient Butterfly Nails

Gradient Butterfly Nails
Cześć.

Jakiś czas temu brałam udział w zabawie Mani Swap zdobienie możecie zobaczyć tu -->KLIK. Tam pisałam, że zrobiłam jeszcze jedno zdobienie które bardzo odbiegało od zdobienia Mrs. Puzel . W końcu przyszedł czas abym wam przedstawiła te pazurki. Zdjęcia przygotowałam już dawno ale ciężko mi było znaleźć czas wolny na napisanie posta. Ale jest, synek poszedł szybciej spać więc mam chwilę aby w ciągu dnia coś napisać dla was.
Paznokcie nie wyszły idealnie tak jak bym chciała ale był to mój pierwszy raz z takim zdobieniem, mam nadzieję że mi wybaczycie te niedociągnięcia ;). Gradient nie wyszedł tak ładnie bo widać przejścia, za bardzo chciałam wyjść kolorem i zamiast lepiej tylko gorzej naciapciałam. Ogólnie całość bardzo mi się spodobała i pewnie nie raz wrócę do takiego motylka na pazurkach.



Do zdobienia użyłam:

  • Wibo Extreme Nails nr34
  • Wibo 1Coat Manicure nr10
  • Me Secretnr nr104
  • Miss Sporty Clubbing Color nr155
  • Miss Sporty Clubbing Color nr170
  • Blaszka do stempli SE18
  • Sally Hansen Insta Dry(zapomniałam dodać go na zdjęcie)
Robiłyście takie motylki? A może jesteście ciekawe jak wykonać podobne zdobienie? Tutaj macie tutorial Mrs. Puzel --> KLIK.

16:02

Rossmann -49% / -55% | Co polecam / Na co poluję

Rossmann -49% / -55% | Co polecam / Na co poluję
Witajcie :).


Wielkimi krokami zbliża się słynna promocja w Rossmannie. Nie wiem kiedy to zleciało ale już od dzisiaj zacznie się szał :D. Dla tych którzy nie wiedzą lub nie pamiętają promocja będzie trwać od 20.04 do 28.04.2017, tym razem nie została podzielona tak jak zazwyczaj to było i dodatkowo mamy możliwość zakupów z jeszcze większą zniżką bo aż -55%.
Aby uzyskać większą zniżkę musimy być zarejestrowane w Klubie Rossmanna(wystarczy ściągnąć aplikację na telefon i się zarejestrować)  oraz kupić trzy różne produkty np szminkę, lakier do paznokci i mascarę.

Postanowiłam tym razem pokazać wam produkty które polecam lub takie na które będę polować. Żadnego z podkładów wam nie polecę gdyż nadal mam problem z doborem tego idealnego dla mnie, a na siłę wam nie chcę nic wciskać ;).

Jako maniaczka paznokciowa zacznę właśnie od paznokci. Tym razem skuszę się tylko na coś do skórek ale pokażę wam godne polecenia lakiery :).


  • Miss Sporty Nails Expert 5in1 - odżywka ta sprawdza się u mnie świetnie, mimo że moje pazurki są dosyć mocne lubię je od czasu do czasu odżywić. Wiadomo nie zawsze stan moich paznokci jest idealny i wtedy sięgam właśnie po tą odżywkę. Cena: 8,79
  • Eveline Special Effects (recenzja --> KLIK) - lakiery te a zwłaszcza holo bardzo przypadły mi do gustu. Mimo że efekt holo nie jest mocny ja bardzo lubię te lakiery właśnie za to że są delikatne i za trwałość. Cena: 7,49
  • Miss Sporty Wonder Matal - uwielbiam tą serię, sprawdzają się bardzo dobrze w przypadku stempli jak i do zwykłego malowanie :). Cena: 8,69
  • Sally Hansen Żel do usuwania skórek - z tym produktem jeszcze nie miałam styczności ale słyszałam wiele pozytywnych opinii. podczas tej promocji skuszę się tylko na niego. Cena: 24,99
  • Sally Hansen Insta Dri - top ten szybko wysycha i dzięki niemu lakier trzyma się o wiele dłużej. Jak na razie jest to najlepszy top jaki spotkałam. Cena: 21,99
  • Rimmel 60 Seconnds(recenzja -->KLIK) -  kolejne warte uwagi lakiery. Biały z tej serii dobrze się sprawdza przy stemplach :). Cena: 11,29
  • Miss Sporty Clubbing Color(recenzja -->KLIK - lakiery te uwielbiam przede wszystkim za trwałość. Za bardzo małą cenę mamy świetną jakość. Cena: 6,99
  • Wibo Incredible Gel(recenzja --> KLIK) - z tej serii mam dwa lakiery i obydwa bardzo lubię. Trwałość bardzo dobra, krycie też więc tylko brać i malować. Cena: 8,29
Teraz czas na coś co ostatnio stało się moją małą obsesją. Jeśli chodzi o pomadki to uwielbiam wszystko co matowe, ciemniejsze kolory, brązy wszystko byleby matowe ;). Tym razem chyba na nic się nie skuszę (jeszcze trochę i mój ukochany wyśle mnie na odwyk :D)


  • Miss Sporty konturówka do ust - póki co mam tylko kolorek 011, jak na konturówkę jest ona bardzo trwała i godna uwagi. Cena: 9,79
  • Wibo Million Dollar Lips - te pomadki będę polecać zawsze i wszędzie, moimi ulubieńcami się nr1 i 6. Istne cuda na ustach, nie do zdarcie. Najlepsze z matowych pomadek jakie posiadam. Cena: 13,79
  • Lovely K'lips - ten zestaw (bo jest to płynna matowa pomadka + konturówka) może nie jest tak trwały jak wyżej opisane produkty ale też są warte uwagi. Mam kolorek Milky Brown który bardzo lubię. Tym razem będę polować na Neutral Beauty. Cena: 25,39
  • Lovely Extra Lasting - jakżeby inaczej, kolejne matowe pomadki. Wiadomo płynne matowe pomadki są bardziej trwałe niż zwykłe pomadki, może dlatego tak je lubię. Ta seria spokojnie może dorównać tej z Wibo. Cena: 10,99
  • Wibo Lip Define Pencil - kredkę tą lubię nakładać pod pomadkę z Wibo, ale sama też wygląda świetnie. Trwałość jest gorsza niż w przypadku Miss Sporty, ale nie jest tak źle ;). Cena: 9,29 
 Teraz pora na coś do oczu. Cieni nie polecę gdyż nie mam swoich ulubieńców drogeryjnych.


  • Miss Sporty Studio Lash The Meaoww mascara - Moja ulubiona mascara jest to produkt który muszę mieć w kosmetyczce. Ubolewałam gdyż już mi się skończył ale z pomocą przyszła mi ta promocja :D. A w między czasie sprawdzałam inne tusze. Cena: 13,99
  • Miss Sporty Studio Lash The Meaoww eyeliner - Eyeliner który używam na co dzień, uwielbiam go za łatwość aplikacji. Cena: 15,99
  • Lovely Nude Eye Pencil - kredka którą używam przy każdym makijażu. Już dawno dawno odłożyłam czarne kredki i używam nudziaki. Ta kredka jest miękką i przyjemna w użyciu. Cena: 6,49
  • Eveline All Day Ideal Stay baza pod cienie - z tym produktem nie miałam styczności ale szukam jakąś dobrą bazę pod cienie więc padło na tą, jestem ciekawa jak się sprawdzi ;).
  • Wibo Eyebrow Pomade - nigdy nie miałam okazji sprawdzić jak działa pomada, tutaj również wybór trochę w ciemno. Cena: 23,99
  • Wibo Eyebrow Stylist - żel który stosuję od dłuższego czasu, bardzo go lubię. Świetnie utrzymuje włoski w odpowiednim miejscu oraz lekko nadaje koloru. Gorąco polecam. Cena: 10,99
  • Max Factor Colour X-pert - świetny eyeliner, wspaniała trwałość i intensywna czerń. Mam również turkusową i jestem z nich bardzo zadowolona. Cena: 37,99
  • Wibo No Limit Lashes(recenzja --> KLIK) - maskara ta ma drugie miejsce jeśli chodzi o moich ulubieńców. Więcej o niej możecie poczytać w recenzji. Cena: 16,49
Teraz coś do twarzy, dużo tego nie będzie.

 
  • Wibo Fixing Powder - puder ten mam od dłuższego czasu, jest lekki i przyjemnie się go nakłada. Nie daje on mocnego matu, utrzymuje się do kilku godzin ale dla mnie jest ok. Cena: 12,99
  • Lovely Gold Highlighter - rozświetlacz który uwielbiam. Mała cena i świetna jakość. Cena: 9,29
  • Lovely Milky Chocolate - bronzer który chcę kupić w ciemno. Podobają mi się matowe bronzery a ten wyjątkowo kusi swoim wyglądam. Cena: 23,69
  • Wibo Rice Powder - puder ten przede wszystkim chcę przetestować, jeśli będzie lepiej matowić niż fixing powder to będę bardzo zadowolona :). Cena: 16,99
Jedyne czego nie lubię w tej promocji to to, że zwiększają ceny niektórych produktów np pomadki od Lovely K'lips kosztowały ok 20zł a teraz ich cena to 25,39. No cóż na to nic nie mogę poradzić. Dajcie mi znać czy na coś z mojej listy się skusicie, a może macie zamiar kupić coś innego? Koniecznie napiszcie mi w komentarzu. Wiem że ten post powstał dosyć późno (bo od dzisiaj jest promocja) ale mam nadzieję że będzie on dla was pomocny. Buziaki :*

15:47

Mani Swap z Mrs. Puzel | Dmuchawce

Mani Swap z Mrs. Puzel | Dmuchawce
Cześć :).

Pazurki które dzisiaj zobaczycie powstały na zabawę organizowaną przez Elizę. Swap mani polega na odtworzeniu zdobienia. Eliza  dobrała nas w pary, a moją Swapowa koleżanką stała się Mrs. Puzel . Wydaje mi się że miałam nie lada wyzwanie na odtworzenie jej zdobienia gdyż na blogu w większości ma tutoriale. Ale dałam radę to zrobić na pazurkach chociaż nie starałam się zrobić to tak samo, a raczej trochę po swojemu. Pierwszą próbę zrobiłam na wzorniku i dmuchawce wyszły pięknie , cienkie linie wręcz idealne (jak na pierwszy raz). Druga próba była już na pazurkach i wyszło gorzej. Też tak macie że na wzornikach wzorki wychodzą wam lepiej? Nie przedłużając pokażę wam co zmalowałam .

Tak mi wyszły pazurki:


A tak wyglądają dmuchawce w wykonaniu Mrs. Puzel (jak chcecie się dowiedzieć jak je wykonać krok po kroku zapraszam tu --> KLIK):


Trochę się różnią, ja pominęłam białe kropki i zielony ogonek. Tło starałam się zrobić podobnie jednak wyszło bardziej blade i ciężko mi było uchwycić to na zdjęciach. Do wykonania takiego tła użyłam niebieski cienkopis który rozmazałam przy użyciu zmywacza.  Postawiłam również na matowe wykończenie ale to chyba widać :).




Do zdobienia użyłam:
 

  • Wibo Exreme Nails nr 25
  • Inglot Top Coat Matt
  • Cienkopis kreślarski
  • Cienkopis
Muszę się wam przyznać, że to jest drugie zdobienie które wykonałam na Swap Mani. Pierwsze wyszło całkiem inaczej niż Mrs. Puzel stworzyła, kolory były inne, a nawet wzór odbiegał trochę od oryginału. Ale tego dowiecie się w następnym poście :).

A wracając do dmuchawców, co o nich myślicie ? Ja jestem zadowolona, bardzo przypadły mi do gustu.
Do następnego, buziaki :*.

16:21

Black & Holo

Black & Holo
Hej :).

Dzisiaj będzie na szybkiego i mało zdjęć. Ostatnio gdzieś na instagramie widziałam podobne zdobienie więc postanowiłam spróbować ;). Niestety nie wyszło tak jak chciałam. Zdobienie polegało na użyciu czarnego matowego lakieru, a na to zrobienie stempli lakierem holograficznym. Jedyne holo jaki mam to te z Eveline (recenzję znajdziecie tu --> KLIK). Nie jest to mocne holo więc efekt wyszedł dosyć słabo. A zanim zrobiłam stemple matt się starł. Samo zdobienie nie jest takie najgorsze, ale też szału nie ma ;). Postaram się następnym razem zrobić coś na prawdę konkretnego. A teraz zapraszam do oglądania.

 


Do zdobienia użyłam:


  • Eveline Holographic nr 149
  • Miss Sporty Heck Matte nr 004
  • Blaszka do stempli QXE-02
Tak jak pisałam, dla mnie zdobienie nie jest najgorsze ale szału nie ma ;). A wy co o nim myślicie? Koniecznie dajcie znać.

12:16

Marmurek na wodzie

Marmurek na wodzie
Hej :).

Tak jak obiecałam, dzisiaj pokażę wam co zmalowałam za pomocą nieszczęsnego gagatka którego recenzję możecie przeczytać tutaj --> KLIK. Marmurek na wodzie to już dobrze znana metoda czyli tzw. water marble. Tą metodę stosowałam już kilka razy np tu --> KLIK (tam zdjęcia są z napisem poprzedniej nazwy bloga)  i jest to metoda którą musimy  ćwiczyć i ćwiczyć zanim dojdziemy do perfekcji. Oczywiście potrzebujemy do niej wodę w pokojowej temperaturze oraz rzadsze lakiery. Tym razem nie będę opisywać krok po kroku jak je wykonać gdyż chcę zebrać większą ilość inspiracji dla was oraz zrobić porządny post z serii "Metody zdobienia paznokci". Postaram się to zrobić w najbliższym czasie :).
Lakier od Maybelline okazał się dla mnie klapą przy zwykłym malowaniu paznokci ale tu się sprawdził gdyż jest bardzo rzadki, a jest to najważniejsze przy zdobieniach z wykorzystaniem water marble. Żeby nie przedłużać, zapraszam was do oglądania zdjęć. Od razu przepraszam za jakość, aparat nie chciał współpracować, a ja chciałam wykonać pierwsze zdjęcia w tym roku przy  świetle dziennym ;).



Do zdobienia użyłam:

  • Maybelline ColoRama nr 51
  • Miss Sporty Check Matte nr004
  • Sally Hansen Insta Dri Top Coat
  • Woda + pojemniczek na wodę
I co myślicie o moich marmurkach? Robiłyście kiedyś marmurki z użyciem tej metody? Czy może inaczej je robicie? Koniecznie dajcie znać w komentarzu ;).

12:31

W poszukiwaniu idealnej bieli - Maybelline ColoRama nr 51

W poszukiwaniu idealnej bieli - Maybelline ColoRama nr 51
Witajcie.

Jak już pewnie wiecie, oczywiście po tytule dzisiaj kolejny post z serii "w poszukiwaniu idealnej bieli". Tym razem sprawdziłam lakier od Maybeline. I chyba pierwszy raz mogę ponarzekać, bo ten okazał się strasznym bublem.


Tak wygląda ten nieszczęsny gagatek. A co mi w nim nie pasowało? Cóż WSZYSTKO!. Krycie to totalna porażka, dopiero przy 4 warstwie mamy konkretne krycie. A to dla mnie stanowczo za dużo zarówno przy białych lakierach jak i tych kolorowych. Może te krycie nie byłoby takie złe gdyby nie to, że przy każdej kolejnej warstwie robią się gorsze smugi. Na zdjęciach tego nie widać ale wierzcie mi ile się namęczyłam aby chociaż minimalnie ich nie było. Ale to nie wszystko co mi nie pasuje w tym lakierze. Na opakowaniu podali że czas schnięcia to 60 sekund, skomentuję to tak "hahahaha". Pierwsza warstwa nawet tyle nie schnie, a co dopiero kolejne. Pazurki malowałam nocą(pierwsze dwie warstwy) i czkałam z dobre 20 minut aby spokojnie bez obaw iść spać. Kolejnego dnia pomalowałam kolejnymi warstwami i znowu musiałam czekać tyle minut. A i tak po kilku dniach powstały pajęczynki. Więc same wyciągnijcie wnioski. Jak dla mnie to jedna wielka porażka. Teraz pokaże wam jak wygląda na pazurkach. Na zdjęciach wygląda świetnie, ale na żywo nie do końca.



Podsumowanie:
Maybelline ColoRama nr 51
Cena: ok 13zł
Dostępność: w większości drogerii
Kolor: Czysta biel
Krycie: bardzo słabe, 4 warstwy
Trwałość: Do 3 dni bez pajęczynek
Czy robi smugi: tak
Moja ocena: 1/5

Ja bardzo zawiodłam się na tym lakierze, jedyne do czego się nadaje to to water marble, ale o tym przekonacie się jeszcze w ten weekend :). Do następnego buziaki :*

14:02

Moje makijażowe wpadki + Kilka dobrych rad

Moje makijażowe wpadki + Kilka dobrych rad
Cześć dziewczyny.

Dzisiaj będzie trochę śmiesznie bo opowiem wam o moich makijażowych wpadkach z czasów szkolnych.

Moja przygoda z makijażem rozpoczęła się w gimnazjum. Ahh ten okres buntu... Byłam wtedy cichą szarą myszką w sumie dużo się nie zmieniło, nadal jestem spokojną cichą osobą ale teraz bardziej otwartą na ludzi. Ale wróćmy do przeszłości, wtedy nie chciałam być postrzegana jako ta krucha istotka i chciałam zmienić swój wygląd. Oczywiście postawiłam na wszystko co ciemne, czarne ciuchy i mocny ciemny makijaż. Z biegiem czasu uświadamiam sobie jak to wyglądało komicznie.Wyobraźcie sobie dziewczynkę która ma 14 lat a jej makijaż przypomina nieudolnie odwzorowany makijaż fanki metalowej. To nie byłoby aż takie złe gdyby nie fakt, że od zawsze wyglądam na mniej niż mam. Teraz mam 23 lata, a czasami pytają mnie o dowód. Więc wyobraźcie sobie na ile lat wtedy musiałam wyglądać ;).

Lepsza sytuacja zdarzyła mi się przed imprezą klasową. W internecie znalazłam tutorial przepięknego makijażu w którym został użyty czarny brokat. Oczywiście tamten był przeznaczony do oczu... A ja inteligentna użyłam zwykłego czarnego brokatu do paznokci. Gdybym go nałożyła na jakąś bazę to pewnie by się trzymał, chociaż troszkę, a tak niestety na samym początku imprezy cały ten brokat obsypał mi się na twarz. Na prawdę nie mam pojęcia gdzie ja wtedy miałam rozum. Znajomi mieli ze mnie ubaw, ja wyglądałam koszmarnie...

Nie mogło też zabraknąć wpadek paznokciowych :D. W pierwszej gimnazjum przestałam obgryzać paznokcie i bardziej zaczęłam o nie dbać. Malować, robić jakieś wzorki. Wiadomo prędzej o malowaniu  mogłam tylko pomarzyć bo który z nauczycieli w podstawówce pozwoliłby na to. Oczywiście niektórzy nauczyciele w gimnazjum też się burzyli... Ale wiecie, ten okres buntu więc miałam w D co oni mówią. Wracając do mojej wpadki. Wiedziałam, że nie będzie jednego z nauczycieli więc będzie wolna godzinka na świetlicy. Umówiłam się z koleżanką, że zrobię jej ładne brokatowe paznokcie takie Reggae czyli czerwono-żółto-zielone. Sam pomysł w głowie wyglądał świetnie, wykonaniu już nie koniecznie. W dodatku nie przewidziałam że to wszystko będzie tak długo schło. Chciałam żeby brokat się dobrze trzymał i nawaliłam stanowczo za dużo topu... Wyobraźcie sobie ja, koleżanka, zeszyty i ławka to wszystko było w brokacie a paznokcie nie chciały wyschnąć i gdy wolna lekcja się skończyła koleżanka wzięła plecak, paznokciami zahaczyła o niego i cała moja praca poszła na marne. Ale za to jaki piękny i świecący plecak miała xD.

Inną sytuację miałam w technikum. Moja grupa hotelarek liczyła tylko 6 dziewczyn więc często zajęcia miałyśmy w małych salach. Wtedy miałyśmy zajęcia w sali która była świeże po malowaniu. Ja siedziałam na końcu sali i robiłam dla koleżanki paznokcie. Nasza nauczycielka była na luzie i czasami robiła nam wolniejsze zajęcia i wtedy przez godzinę mogłyśmy robić co sobie chciałyśmy. Stąd bez problemu mogłam się zająć pazurkami koleżanki. W pewnym momencie przyszedł do nas dyrektor. Kazał nam otworzyć okno lub zmienić salę. Myślał, że to przez farbę jest taki zapach, nie wpadł na pomysł, że któraś z nas bawi się pazurkami :D.

Żeby was za bardzo nie zanudzać opowieściami bo dobrze wiem, że nie każdy lubi czytać "tasiemce" na blogach pokaże wam kilka rad/patentów. Wiele z nich pewnie już widziałyście w internecie, ale jeśli chociaż jeden będzie dla was nowością to będę się cieszyć :D.

1. Pojemnik na farbki
Znacie ten moment gdy potrzebujecie jakiś pojemniczek na farby podczas robienia zdobień na pazurkach? A pomyślałyście aby zabrać dla babci tabletki? Oczywiście chodzi mi o puste opakowanie po nich. Tutaj macie przykład jak to wygląda :).
p

2.Pojemnik na ozdoby
A gdy potrzebujecie pojemnika na ozdoby do paznokci to również możecie zabrać dla babci tabletki :D. A raczej pojemniczki na tabletki. Oczywiści napisy można zmazać, ja tego nie zrobiłam aby pokazać wam o jakie pojemniczki mi chodzi ;).


3.Łatwiejsze nakładanie brokatowych lakierów
Ten sposób używam coraz częściej. Polega on na nakładaniu lakieru brokatowego poprzez gąbeczkę do makijażu.

Tutaj macie przykładową gąbeczkę i lakier.

Wystarczy nałożyć lakier na gąbeczkę i aplikować go jak przy ombre/gradiencie

Na pierwszym pazurku są 3 warstwy przy zwykłej aplikacji, a na drugim tylko raz gąbeczką. Ta metoda polega na tym, że bezbarwny lakier jest wchłaniany przez gąbeczkę, a na pazurki nakłada się prawie sam brokat.

4.Problem ze słabą pigmentacją kredki
Z tą metodą pewnie się już spotkałyście przeglądając internet. Gdy nasza kredka do oczu ma słabą pigmentację/krycie wystarczy ją lekko ogrzać przy pomocy zapalniczki/zapałki/świeczki(zależy co mamy pod ręką) i dzięki temu kolor staje się mocniejszy, bardziej wyrazisty.


5.Pędzelek do zdobień
Kiedyś zanim jeszcze dorwałam swoje pierwsze pędzelki do paznokci, próbowałam różnych sposobów. Starałam się robić wzorki wykałaczkę, niestety jak pewnie większość z was wie, ciężko jest zrobić cienką ładną linię wykałaczką. Z pomocą przyszedł mi pędzelek od zużytego eyelinera. Po dokładnym wyczyszczeniu stosowałam jego do zdobień.


6.Matowa pomadka z błyszczącej
Ta metoda też jest dobrze znana w internecie. Wystarczy pomalować usta wybraną pomadkę, na nią delikatnie nałożyć transparentny puder i to tyle, mamy matową pomadkę. Oczywiście nie tak trwałą jak prawdziwe maty, ale to zawsze coś ;). Ja uwielbiam maty na ustach i często stosuję tą metodę.


7. Problem z błyszczykiem
Na co dzień nie używam błyszczyków, gdyż po prostu ich nie lubię. Zraziłam się do nich gdy kupując jakiś piękny kolorowy błyszczyk okazało się, że jest praktycznie bezbarwny. Sytuacja miała miejsce kilka razy więc je sobie odpuściłam. Ale kilka dni temu znalazłam sposób na nie ;). Wystarczy do takiego błyszczyka dodać dobrze pokruszony cień lub pigment w interesującym nas kolorze i voilà mamy piękny kolor. Ja nie mam w swojej kolekcji różowych czy czerwonych cieni więc użyłam róż, na pewno efekt będzie o wiele lepszy z cieniem ale i tak widać różnicę.




10.Krem BB

Co prawda ja prawdziwych kremów BB nie stosowałam ale gdzieś znalazłam sposób na wykonanie takiego kremu. Wystarczy wymieszać ulubiony krem do twarzy z podkładem. Powiem szczerze, że kilka razy użyłam tą metodę i na prawdę byłam zadowolona z efektu.


I to tyle jeśli chodzi o dobre rady ;). Mam nadzieję, że trochę się pośmiałyście i skorzystacie chociaż z jednej rady. Koniecznie dajcie znać w komentarzu czy tak jak ja miałyście śmieszne sytuacje z makijażem oraz czy spotkałyście się z takimi patentami jakie dzisiaj podałam ;). A może wy znacie jakieś ciekawe life hacki ? Do następnego kochane :*.
Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger