Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękna jesienią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękna jesienią. Pokaż wszystkie posty

04:33

Piękna Jesienią - Pielęgnacja

Piękna Jesienią - Pielęgnacja

Witajcie.
Dzisiaj kolejny post z serii Piękna Jesienią. Ten posty powinien się pojawić już dawno niestety problemy ze sprzętem laptop się zbuntował i odmawiał współpracy, inaczej mówiąc wyłączył się i nie chciał włączyć. Ostatnio zdenerwowałam się na też na aparat i z niechęcią podchodziłam do pracy nim. Jednak tym razem zdjęcia wyszły bardzo ładnie i postarałam się o inne tło.

 Najważniejsze przy pielęgnacji jest demakijaż. Może dla niektórych wydaje się to oczywiste jednak jest wiele kobiet które nadal nie wie, że nieodpowiednio wykonany demakijaż może sprzyjać m.in. zatkanym porom, pojawianiu się niedoskonałości, utracie elastyczności i jędrności. Ja do demakijażu używam płyn micelarny. Ciągle szukam idealnego teraz mam produkty z firmy Liren.

Musimy również pamiętać, że tonizacja skóry również ma ogromne znaczenie. Zawsze po demakijażu skóry powinniśmy użyć tonik który przywraca odpowiednie pH skóry i pozwala zachować równowagę kwasowo-zasadową. Zbyt niskie pH skóry może wiązać się z powstawaniem niedoskonałości, a zbyt wysokie z podrażnieniem i przesuszeniem. Należy również pamiętać, że tonik nie jest produktem do demakijażu.

Teraz pokaże wam moje domowe sposoby pielęgnacyjne. Lubię kombinować z domowymi maseczkami. Niektóre z nas nawet nie wiedzą ile dobroci możemy znaleźć w naszej kuchni. Cytryna, olej lniany, kokosowy, oliwa z oliwek, miód, kawa i kurkuma te wszystkie produkty mam w kuchni, a do nie dawna nie miałam pojęcia, że można je stosować w kosmetyce. Teraz pokaże wam moje maseczki, peelingi i w jakich celach je stosuje :).


Maseczka z kurkumy 
Maseczka ta pomaga mi głównie na problemy z trądzikiem. Stosując ją 2-3 razy w tygodniu przez około miesiąc zauważyłam takie efekty jak:  
  • rozjaśnienie przebarwień potrądzikowych
  •  zmniejszenie trądziku
  •  rozświetlenie i rozjaśnienie skóry
 Składniki:
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
Mieszam ze sobą wszystkie składniki, nakładam na twarz na ok 15 min. Po tym czasie zmywam, tonizuję skórę i nakładam krem.

Peeling Kawowy
Peeling ten ma zadanie antycellulitowe i ujędrniające. Ja nie mam problemy z dużym cellulitem po takim peelingu czuję się jak nowo narodzona, a moja skóra robi się jędrniejsza.

Składniki:
  • fusy z kawy lub świeże kawa 
  • olej lniany
Składniki mieszam ze sobą do uzyskania gęstej papki. Wmasowuję w skórę(peeling ten można stosować na całe ciało)

Oliwa z oliwek na paznokcie
Oliwa regeneruje paznokcie i je wzmacnia. Ja naturalnie mam mocne paznokcie więc taki domowy zabieg rzadko stosuję.
Moim ulubionym sposobem jest nalanie oliwy do jakiejś miseczki i moczenie w niej rąk, innym sposobem jest wcieranie oliwy w paznokcie.

Kolejnym takim typowo domowym sposobem na pielęgnacje(tym razem rąk) jest Len
 
O wyjątkowych zaletach lnu mogłabym pisać i pisać. Jest on świetny zarówno dla zdrowia jak i dla urody. Może jestem dziwna ale uwielbiam go pić, lubię tą glutowatą kisielowatą konsystencję, a smak mmmm pychotka. Ale skupię się na jego zaletach urodowych. Len ma właściwości nawilżające i ujędrniające. Ja stosuję go do nawilżenia suchej skóry na dłoniach. Jesienna pogoda stanowczo za szybko wysusza mi dłonie, a niestety nie mam zwyczaju kremować rąk, robię to dosyć sporadycznie gdyż nie lubię jak mam tłuste dłonie. Albo jeszcze nie znalazłam kremu który szybko się wchłania.
 
Jak stosuję len:
Rozrabiam go mniej więcej według przepisu podanego na opakowaniu. Oczywiście rozrabiam większą porcję w miseczce tak aby moczyć całe dłonie. Potrafiłam tak siedzieć mocząc dłonie przez ok. 15 minut jak nie więcej. Już po pierwszym użyciu widziałam sporą różnicę, więc z czystym sumieniem mogę wam polecić ten patent na suche dłonie ;).

Olej rycynowy
 
Ten olej jest już chyba wszystkim dobrze znany. Ja pierwszy raz mam z nim do czynienia. Oczywiście stosuję go ponad miesiąc więc mniej więcej widzę jakie ma działanie. Przed snem smaruję nim moją buźkę by sprawdzić czy nadaje się do walki z niedoskonałościami/trądzikiem. Widzę lekką różnicę nie ma takich zaczerwień i szybciej się goją ranki. Olej także wcieram w brwi i rzęsy, na rzęsach widzę sporą różnicę. Mimo że zawsze miałam długie rzęsy to zawsze byłam ciekawa czy coś jeszcze można z nimi zrobić. Tym bardziej, że ostatnio mój organizm jest osłabiony i odbija się to na mojej cerze, włosach czy rzęsach. Widzę że teraz rzęsy są troszkę dłuższe, a brwi lekko ciemniejsze :).

Teraz odejdę od pielęgnacji domowymi sposobami i przedstawię wam produkty sklepowe które stosuję.

Clarena Peeling Enzymatyczny i Krem
   
Te produkty otrzymałam od kuzynki. Zapewne sama bym się nimi nie zainteresowała ze względu za stawkę cenową. Peeling ten sprawia, że skóra zyskuje gładkość przy regularnym stosowaniu, a suche skórki przestają być widoczne. Kremik ten stosuję zawsze po peelingu oczywiście zanim go zastosuję tonizuję skórę.

Nivea Soft
 
Jest to krem który staram się stosować na co dzień. Przy wietrznej pogodzie moja cera robi się sucha więc ten krem w moim przypadku idealnie się sprawdza. Fajnie nawilża i bardzo się z nim polubiłam :).

Jak jesień to i kremy do rąk, jak już prędzej pisałam nie przepadam za kremowaniem rąk i robię to najczęściej przed snem. Tutaj widzicie jedne z moich ulubionych z firmy Isana i Neutrogena.
 
Może się zdziwicie ale lepiej się sprawdza u mnie ten z Isany, szybciej się wchłania chociaż troszkę słabiej nawilża, a jednak ważniejsze u mnie jest wchłanianie. Smarując dłonie na noc tym z Neutrogeny nawet rano czuję, że są takie tłuste, jakby się lekko kleiły.

A teraz coś do ust. W poprzednim poście pisałam o kremikach z Oriflame świetnie nawilżają usta i doskonale się sprawdzają przy suchych skórkach na nosie spowodowanych jesiennym katarem.


Ziaja Balsam do ust
 
Z tym balsamem muszę uważać bo dając odrobinę za dużo mamy na ustach widoczny biały krem. Bez obaw mogę go stosować w domu, moi domownicy już się przyzwyczaili, że wyglądam dziwnie. Jak nie maseczki to coś białego na ustach, czasami wyglądam wręcz komicznie ;). A wracając do kremu to dzięki niemu moje usta są miękkie i nawilżone .

A teraz mała ciekawostka. Zauważyłam, że na jednej stronie mojej twarzy częściej wyskakują mi wypryski. Jak się okazało mogło to być spowodowane telefonem. Właśnie tą stroną odbieram połączenia. Telefon zazwyczaj czyściłam specjalnymi chusteczkami. Teraz nakładam małą ilość żelu antybakteryjnego do rąk na płatek kosmetyczny i tym czyszczę ekran telefonu. Widzę sporą różnicę, poprzednio miałam wiele niedoskonałości, a teraz jest ich o wiele mniej. Jeśli macie problemy z niedoskonałościami to mogą być one spowodowane bakteriami znajdującymi się na telefonie, spróbujcie tą metodę może wam to pomoże ;). 

I to tyle jeśli chodzi o moją jesienną pielęgnację. A wy macie jakieś sposoby by nie dać się jesiennej pogodzie? I co sądzicie o zdjęciach, staram się robić ładniejsze tło i wydaje mi się, że idę w dobrym kierunku ale jestem ciekawa waszej opinii :).  

18:12

Piękna Jesienią - Paznokcie + DIY Wzornik

Piękna Jesienią - Paznokcie + DIY Wzornik
Hej, hej ;)

Dla lakieromaniaczli temat paznokci może się ciągnąć i ciągnąć. A jak widzicie po tytule jest to kolejny  post do akcji "Piękna Jesienią" i tym razem miałyśmy się skupić na paznokciach. Miał się on pojawić w weekend ale źle rozplanowałam wolny czas i ostatecznie na blogosferę miałam niewiele czasu.
Chciałam się skupić na kolorach jakie pasują do jesieni. Byłam w szoku przeglądając lakiery, dopiero teraz dotarło do mnie jak dużo ich mam. Najwięcej jest z Wibo i Lovely gdyż są to firmy dla mnie najbardziej dostępne i przystępne cenowo. Kolory to przede wszystkim czerwienie, brokaty ale i ciemniejsze kolory jak brązy czy szarości. Oczywiście nie może też zabraknąć takich które będą przydatne do zdobień jak pomarańczowe czy zielone. Teraz przejdę do prezentacji po kolei będę pokazywać kolorami jak to u mnie wygląda jesienią ;).

Lovely Luxe Girl 
 
 Te kolory wydają się dla mnie idealne na jesienny czas, uwielbiam czerwienie i bordo chociaż rzadko nimi maluje.

Lovely Fast Dry
 
 Ta kolekcja wpada w kolorystykę marsala która niedawno była modna, wydaje mi się że tą porą roku lakiery z tej serii znajdą wielu zwolenników.

Wibo Incredible Gel, 1Coat Manicure, Chic Matte
Pozostając przy czerwonej kolorystyce znalazłam ulubieńców z Wibo

Lovely Nude Nail, Luxe Girl; Wibo Leather, Chic Matte, Incredible Gel, 1Coat Manicure; Smart Girls
 
Nudziaki i brązy według mnie zawsze wyglądają świetnie, nie ważne jaką porą roku. Do każdej idealnie pasują ;)

Smart Girls; Miss Sporty Check Matte, Clubbing Color; Wibo 1Color Manicure, Chic Matte
 
W szarościach nie miałam okazji robić zdobień, mam nadzieję że teraz się to zmieni gdyż uwielbiam te kolory. Nie wiem jak wy ale ja lubię odzwierciedlać pogodę na paznokciach. Gdy za oknem jest szaro to świetnie się sprawdzi jaki lakier?... Oczywiście że szary :D.

Golden Rose Rich Color, Miss Sporty Check Matte, Wibo Leather, Essence Nail Art Stampy
Czerń kiedyś często gościła na moich paznokciach, może znów do tego powrócę. Oczywiście lakier do stempli też musi być, teraz się zastanawiam jak ja mogłam kiedyś żyć bez tych wszystkich blaszek do stempli ;)

Wibo Wow Glamour Sand
 
Jak jesień to brokatowe lakiery, a jak brokaty to tylko te od Wibo. Uwielbiam tą serię, mimo że wykończenie mają piaskowe za którym średnio przepadam to i tak je lubię.

Wibo Royal Manicure
 
Tą serię też uwielbiam, chyba każdy tego typu brokatowy lakier trafi do moich ulubieńców. Te kolory idealnie pasują do jesieni. Czerwień do liści, złoty do Polskiej złotej jesieni, a srebrny do ponurej pogody.

Wibo ArtLiner, Loreal, Gosh
 
Kolejne brokaty, czasem się czuję jak sroka i nie mogę przejść obojętnie obok takich świecidełek.

Miss Sporty Metal Flip, Eveline Holographic, Lovely Holo Top Coat, Me Secret, Life
  
 Holo lakiery to ostatnio mój hit więc i jesienią zagoszczą na moich pazurkach, a pozostałe lakiery też będą mile widziane ;).

My Secret, Bell, Miss Sporty Clubing Color, Volare, Wibo Wow Glamour Satin, Miyo
 
I jeszcze kilka takich kolorków które będą przydatne do zdobień lub solo na pazurkach.

Inglot, Lovely
 
I oczywiście jesienną porą nie może zabraknąć matów. Kilka lakierów wyżej jakie pokazywałam są matowe, jednak dzięki top coatowi możemy sprawić że każdy kolor stanie się matowy :).

DIY Wzornik
Teraz pokażę wam jak wybrnęłam z sytuacji gdy mi zabrakło wzorników a jedyny sklep w moim miasteczku gdzie je sprzedają był zamknięty. Jak pech to pech ale trzeba sobie radzić ;).

Jedyne czego potrzebujemy to jakaś folia, może być okładka np na zeszyt(najlepiej przezroczysta) lub koszulka na kartki.
Ja wybrałam koszulkę i wybranymi kolorami namalowałam małe prostokąty aby zobaczyć jak wygląda dany kolor i ile kryć potrzebuje. Można włożyć w koszulkę kartkę z podpisami lakierów. Oczywiści nic nie zastąpi prawdziwych wzorników ale jak ktoś akurat ich nie ma, lub nie są mu tak potrzebne albo po prostu chce zaoszczędzić to takie rozwiązanie jest świetne ;). 
A tak prezentują się dzisiaj opisywane lakiery na moim wzorniku
 
I to by było na tyle jeśli chodzi o moje jesienne kolory. A u was jesienią jakie zagoszczą kolory?  

11:41

Piękna Jesienią - Usta

Piękna Jesienią - Usta
Witajcie moje kochane.
Kolejny post w którym przedstawię wam moją kolorówkę na jesień. Tym razem jak widzicie w tytule zajmiemy się ustami. Akurat jeśli chodzi o mnie to wydaje mi się, że nie mam tego aż tak dużo. W ciągu jesieni zapewne nie wszystkimi kolorami będę się malować gdyż mam kilku ulubieńców i najczęściej to oni lądują na moich ustach. Ale które kolorki są moimi ulubieńcami? Tego dowiecie się czytając dalej ;).

W koszyczku widzimy tylko część pomadek jakich mam. Tych których tutaj nie zamieściłam nie spisują się u mnie jeśli chodzi o krycie albo o trwałość.
 Z jednej strony żałuję, że w moim miasteczku nie ma firmy Golden Rose, a z drugiej się cieszę. Tyle mają pięknych kolorów, że pewnie bym zbankrutowała. A zawsze gdy jestem w miększym mieście i mam okazję kupić coś z GR to jakoś tak nie wiem który kolor wybrać i ostatecznie nic nie kupuję. Też tak macie?
Ja jestem ogromną fanką matowych pomadek więc właśnie na takie najczęściej poluje i takich mam najwięcej w swojej kolekcji. A teraz przejdę do krótkiego opisu poszczególnych pomadek/kredek

Wibo Million Dollar Lips nr1 i nr2 

Moim ulubieńcem jest nr 1. Ale ostatnio stało się coś dziwnego. Chciałam ten kolorek dorwać na promocji -49% ale oczywiście w trzech miastach jakich byłam nigdzie go nie znalazłam. Jakimś cudem mój ukochany załatwił dla mnie tą pomadkę ale ma inny kolor jest o wiele jaśniejsza. Nie wiem czy to jakaś partia taka wyszła, no nie mam pojęcia. Dziwi mnie jeszcze to że na starym opakowaniu jest przydatność do 6m a na nowej mamy aż do 12m. Jak tylko dorwę kolejną to sprawdzę czy ma kolorek jak moja stara czy jak nowa pomadka. Niby aż tak dużej różnicy nie ma, jest bardziej nudziakowa niż poprzednia, ale jednak dla mnie nic nie zastąpi tamtego koloru.(na samym końcu pokaże wam swatche wszystkich pomadek to sobie porównacie). Nr 2 jaki posiadam spisuje się dobrze jednak jego o wiele rzadziej nakładam na usta. Cena ok 11,30zł

Lovely Extra Lasting nr1, nr2, nr3

Z tych pomadek mam całą kolekcję, ale moim ulubieńcem jest nr1 fajny różowy lekko "brudny" nudziak. Rzadziej używam nr2 jest to dosyć mocny róż, trochę ciemniejszy od swojej kuzynki z Wibo MD nr2. Ale jeśli chodzi o nr3 to prawie wcale go nie stosuję, może dlatego że jakoś nie do końca dobrze się czuję w czerwieni, a zwłaszcza tak intensywnej. Może jesienną porą bardziej się do niej przekonam Cena ok 10zł

Lovely Color Wear nr3 i nr6 (Recenzja --> KLIK)

Tutaj nie będę się dużo rozpisywać. Link do recenzji macie przy nazwie. Bardzo lubię te kolorki, częściej używam nr3. Zawsze gdy robię delikatny makijaż(czyli tylko pomaluje rzęsy) to ta pomadka ląduje na ustach by pozostać z delikatnym lookiem ale jednak coś mieć na ustach. Cena ok 10zł

Miss Sporty My BFF nr600

Tą pomadkę otrzymałam ostatnio jako nagrodę (link do postu chwalipięty -->KLIK) już się bardzo polubiłyśmy. Krycie ma na prawdę świetnie, tylko trwałość mogłaby być lepsza. Jednak wydaje mi się, że jesienną porą często będzie gościć na moich ustach. Jak dokładnie ją przetestuje to pojawi się recenzja, mam jeszcze dwa kolorki z tej serii jednak ta najbardziej przypadła mi do gustu. Cena ok 13zł

Mary Kay Creamy Lip Color (Carefree Coral)

Tą pomadkę dostałam od koleżanki, nie mam pojęcia czy i gdzie ją można dostać i za ile. Z tą firmą spotkałam się pierwszy raz. Ma bardzo przyjemny zapach i śliczny kolor. Utrzymuje się trochę słabiej niż matowe pomadki ale to raczej zrozumiałe, zazwyczaj maty trzymają się lepiej na ustach. Bardzo ją lubię, maluje się nią jak masełkiem, świetnie się sprawdzi na jesień gdyż nie wysusza ;)

Teraz czas na kredki/konturówki (jak kto woli) ja je stosuje na całe usta zazwyczaj solo. Chociaż Tą z Wibo czasem dawałam pod Million Dollar lips nr1

Wibo Lip Define Pencil nr1

Jest bardzo fajna, przyjemna w użyciu. Łatwo się ją aplikuje. To właśnie ją stosowałam pod pomadkę Million Dollar Lips nr1. Chociaż czasami używałam ją solo, ale niestety nie jest trwała tak jak bym tego chciała. Kolorek ciemny tak jak lubię ;). Cena ok 10zł

Miss Sporty Lipliner pencil

Jest to moja pierwsza brązowa kredka do ust. Zazwyczaj mijałam takie kolory, ale już wiem że nie potrzebnie. Kredkę pokochałam od pierwszego pomalowania ;). Oczy lubię malować w odcieniach brązu, a ostatnio sprawdzałam jak będzie wyglądać troszkę mocniejszy brązowy makijaż wraz z tą kredką na ustach. A oto efekt (oczywiście nie jest to profesjonalny makijaż i zdjęcie było robione telefonem).
 

Pielęgnacja ust będzie w poście o pielęgnacji ciała i twarzy ale jeszcze pokaże wam co stosuję jako pomadkę
Oriflame Uniwersalny Krem Tender Care
 
Kremiki te są dosyć drogie, a mi udało się kupić zestaw czterech kremików w cenie jednego ;). Zapachy jakie mam to: wiśnia, kokos, wanilia. Był jeszcze karmelowy ale najszybciej się zużył. Dobrze nawilżają usta i dzięki nim nie mam takich problemów ze skórkami. Od x czasu nie kupuję typowych pomadek ochronnych puki co te maleństwa mi wystarczają ;)

Tutaj macie swatche pomadek
 
Tak jak pisałam widzicie tutaj wszystkie pomadki jakie opisywałam (druga i trzecia od bransoletki to Wibo MD nr1 różnica jest spora prawda?)

I to ty było na tyle jeśli chodzi o moje usta jesienią, a jakie są wasze ulubione kolorki? Jeśli jesteście ciekawe co pisały inne dziewczyny to zapraszam do Karoliny --> KLIK pod tym linkiem znajdziecie jej post, a na samym końcu Karolina podaje linki do postów innych dziewczyn. Buziaki kochanie :*

11:26

Piękna Jesienią - Makijaż

Piękna Jesienią - Makijaż
Witajcie.

Właśnie zaczęła się akcja pod nazwą Piękna Jesienią organizowana przez Karolinę . Tutaj macie LINK z konkretnym opisem co i jak ;). Podpowiem, że w każdym tygodniu będę opisywać coś innego. Dzisiaj pod lupę biorę kosmetyki do makijażu(oprócz tych do ust, to będzie w osobnym poście) które używam podczas jesieni, chociaż dużo się nie różnią od tych stosowanych w innych porach roku. Napiszę parę słów o produktach ale to nie będą pełne recenzję. Jeśli będziecie chciały(lub sama się skuszę) to napiszę recenzję w osobnych postach.


Bielenda Make-Up Academie Pearl Base

Jest to baza którą mam od kilku dni i z tego co widziałam chociażby na Instagramie zrobiła wielki szał :). Ja ją kupiłam z ciekawości i przyznam się bez bicia przez wygląd. Czyż ona nie jest piękna i taka "fotogeniczna" ;p. Ale w tym przypadku wygląd nie jest najważniejszy, a raczej jej działanie. Baza ma za zadanie poprawić koloryt skóry i już zauważyłam, że poprawa jest ale bardzo, bardzo minimalna. Jednak po nałożeniu jej czułam taką fajną lekkość, delikatnie nawilża i szybko się wchłania oraz nie jest klejąca. A jej najważniejsze zadanie czyli sprawienie, że makijaż będzie się dłużej utrzymywał wychodzi dosyć średnio. Nie jest to powalający efekt ale tragedii nie ma.  Cena ok 30zł (ja kupiłam na promocji za ok 15zł)

Loreal Paris True Match (Vanille)
 
Ten podkład również mam od kilku dni i już jestem w nim zakochana. Oczywiście jeśli chodzi o podkłady to nie lubię kupować w ciemno i mniej więcej wiedziałam jak będzie się spisywać. Do tej pory używałam podkład z Wibo Royal Skin (Ivory) który jest dla mnie trochę za ciemny ale na okres letni był dobry gdyż moja skóra była ciemniejsza. Teraz gdy przyszła jesień moja cera momentalnie zbladła więc musiałam poszukać coś jaśniejszego i wybór padł właśnie na Loreal gdyż chciałam coś bardziej kryjącego(ostatnio moja cera zrobiła się problematyczna i pewnie wiecie co to oznacza. Chcę te czerwone wredoty jakoś schować). Podkład ten świetnie się sprawdza, nie robi on maski, krycie ma dla mnie zadowalające. A najważniejsze nie czuję go na sobie. Cena ok 60zł (kupiłam na promocji za ok 30zł)

Maybelline Affinitone Concealer (01 Nude Beige)
 
Jest to mój ulubiony korektor. Stosuję go od roku jak nie dłużej więc opinię mam już o nim wyrobioną ;). Co tu dużo pisać spełnia swoją najważniejszą rolę czyli zakrywa cienie pod oczami. A teraz taka ciekawostka bo wiele osób także nawet ja popełnia ten błąd i stosuje korektor (przeznaczony pod oczy) do zakrywania wyprysków. Korektor rozjaśnia i doskonale wtapia się w skórę, a kamuflaż którego powinniśmy stosować do wyprysków tak jak sama nazwa mówi "kamufluje". Na rynku są dostępne kamuflaże które potrafią zamaskować np.: tatuaże, plamy pigmentacyjne, wypryski, blizny.Ale wracając do korektora z Maybelline jego cena to 29zł

 Wibo Pen Concealer 
 
Korektor ten stosuje tylko jako bazę pod cienie, lub solo na powieki. Jako korektor spisuje się dosyć kiepsko, a że nie lubię gdy kosmetyk leży i się kurzy albo od razu ląduje w koszu to musiałam znaleźć dla niego inne zastosowanie. Jako baza stosuje się rewelacyjnie ;). Cena ok 10zł
     
Wibo Neutral Eyeshadow Palette
 

Ostatnio moja ulubiona paletka cieni. Dobrą ma pigmentację(oprócz dwóch najjaśniejszych cieni). Kolory do siebie pasują i świetnie wychodzą zarówno makijaże jaśniejsze jak i takie z pazurem. Cena ok 34zł

Wibo Shiny Queen
 
Paletka ta była w edycji limitowanej i nawet nie znam jej ceny gdyż otrzymałam ją w ramach wygranej w jakimś konkursie który organizowała firma Wibo. Z niej najczęściej używam najjaśniejszego cienia do rozświetlenia oka. Pozostałe kolory jakoś mnie nie zachwyciły

Miss Sporty Make Up Your World (108 Romance)

Mój makijaż najczęściej jest nudziakowy stąd tyle jasnych i naturalnych kolorków. Ten cień nie ma zbyt dobrej pigmentacji ale świetnie się sprawdza gdy chcę tylko pokryć powiekę dzięki czemu eyeliner się lepiej trzyma. Cena ok 10zł

 Lovely Nude Eye Pencil 
 
Jest to moja najlepsza perełka(stąd perełki w tle ;)). Kredka jest rewelacyjna chociaż jej trwałość mogłaby być troszkę lepsza. Używam jej przez cały rok więc jesienią jest to element obowiązkowy ;). Nakładam ją na linię wodną oka i oczko od razu staje się większe, bardziej otwarte. Patrząc na moje stare zdjęcia jest ogromna różnica, jak się pewnie domyślacie kiedyś stosowałam czarną kredkę.  Cena ok 7zł

 Max Factor Colour X-Per Waterproof Eyeliner (01 Deep Black, 04 Metallic Turquoise)
Kreska w moim makijażu to podstawa, no chyba że na prawdę nie mam czasu. Przy moim szczęściu w pośpiechu robię tak koślawe kreski, że aż chce się pękać ze śmiechu. Mimo, że robienie kresek mam już wyćwiczone prawie do perfekcji. Te eyelinery uwielbiam za trwałość. Zastygają na powiece i są wodoodporne. W swojej kolejki mam czerń która ma bardzo intensywny kolor. Mam również turkus który nie wiem czemu zrobił się rzadki. Ale na oczach jest cudowny. Czasem podczas jesieni chce się wrócić do letnich kolorów dlatego dla mnie będzie idealny ;). Cena ok 37zł

Miss Sporty Studio Lash The Miaoww Eyeliner
 
Ten eyeliner bardzo lubię mimo, że jakościowo daleko mu do tych z Max Factor. Również kolor nie jest taki intensywny i wypada dosyć blado jednak ja w nim lubię to że robienie nim kreski to czysta przyjemność. Eyelinery w pisaku to coś co uwielbiam, a tym bardziej gdy nie wysychają po kilku użyciach. Ten mam już od kilku miesięcy i nadal spisuje się jakby był świeżo kupiony więc to wielki +. Tak jak pisałam wyżej u mnie kreska to podstawa pięknego makijażu więc nawet taki Miss Sporty nie jest zły ;). Cena ok 16zł

Wibo Eyebrow Stylist  i Lovely Brows Gel Creator 

Jeśli chodzi o brwi to lubię je delikatnie podkreślać(podczas każdej pory roku) ale nie lubię się bawić jakimiś kredkami, cieniami(może dlatego, że nigdy nie miałam okazji stosować czegoś innego niż "tusz" do brwi ;p) Bardziej lubię ten z Wibo gdyż wygodniej mi się operuje większą szczoteczką. Tutaj macie porównanie szczoteczek.


Takie tusze dają lekki kolor i pozwalają by zbuntowane włoski posłusznie siedziały w jednym miejscu. Wiem że jest wersja bezbarwna, ja jednak wolę tą kolorystyczną ;). Nie wiem czy ten z Lovely jest nadal dostępny gdyż ja go otrzymałam jako nagrodę od firmy Lovely. Jednak gdybym miała wybierać to wolałabym ten z Wibo. Cena ok 10zł


Wibo No Limit Lashes (link do recenzji --->KLIK)
 
W jesiennym makijażu nie może zabraknąć pięknie wy tuszowanych rzęs. Tu z pomocą przychodzi mi ta maskara. Jedna z moich ulubionych, a mało mam ulubieńców jeśli chodzi o mascary. Ta świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich a to podstawa dobrego tuszu ale pełną recenzję możecie przeczytać klikając w link przy nazwie tego produktu. Cena ok 17zł

Miss Sporty Studio Lash The Miaoww Mascara

Kolejny mój ulubieniec który musi być ze mną podczas jesieni. Za co kocham ten tusz? Oczywiście za to jak pięknie wydłuża i rozdziela rzęsy. Nie znoszę jak tusz skleja mi rzęsy i chyba żadna z nas tego nie lubi. Dzięki tej maskarze możemy zrobić typowy koci look. Ja naturalnie mam długie i w miarę gęste rzęsy więc chcę aby tusz je lekko podkręcił i nie sklejał, a jeśli da radę to trochę wydłużył. Ten robi to idealnie i coś czuję, że napiszę o nim recenzję. Taką perełką nie można się nie pochwalić ;). Cena ok 14zł

Wibo Star Glow
  
Jest to puder korygująco-rozświetlający. Jednak ja go stosuję jako delikatnego rozświetlacza. Dostałam go do przetestowania od firmy Wibo i nie jest jakiś powalający. Ale dobrze się sprawdza żeby nadać delikatnego blasku gdy na dworze panuje szara pogoda. Gdybym tego nie dostała to pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, a tak przyda mi się na jesień. Cena ok 20zł

Lovely Gold Highlighter 
 
Moja perełka jeśli chodzi o razświetlacze. Jak pewnie większość z was wie, daje on rewelacyjny efekt za grosze. Przy jesiennej pogodzie lubię wracać do letniego blasku jaki daje ta perełka ;). Cena ok 10zł

I to byłoby na tyle jeśli chodzi o moje kosmetyki do makijażu na jesień. Jedyne co się zmienia to podkład(na jaśniejszy) oraz cienie na nieco ciemniejsze(ale nadal z tej samej paletki). Aż jestem w szoku ile kosmetyków mam i ile tak na prawdę potrzebuję. Oczywiście nie zawsze robię pełny makijaż. Częściej stawiam na naturalność, a w ciągu dnia moja twarz jest "goła" i wolna od makijażu ;). Jest to pierwszy post na moim blogu w którym opisuje większą ilość kosmetyków i jestem z siebie dumna z tego jak wyszły zdjęci i z tego że się zmotywowałam do napisania większej ilości tekstu.
A u was podczas jesieni coś się zmienia w makijażu ? Buziaki kochane :* 
Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger