04:33

Piękna Jesienią - Pielęgnacja


Witajcie.
Dzisiaj kolejny post z serii Piękna Jesienią. Ten posty powinien się pojawić już dawno niestety problemy ze sprzętem laptop się zbuntował i odmawiał współpracy, inaczej mówiąc wyłączył się i nie chciał włączyć. Ostatnio zdenerwowałam się na też na aparat i z niechęcią podchodziłam do pracy nim. Jednak tym razem zdjęcia wyszły bardzo ładnie i postarałam się o inne tło.

 Najważniejsze przy pielęgnacji jest demakijaż. Może dla niektórych wydaje się to oczywiste jednak jest wiele kobiet które nadal nie wie, że nieodpowiednio wykonany demakijaż może sprzyjać m.in. zatkanym porom, pojawianiu się niedoskonałości, utracie elastyczności i jędrności. Ja do demakijażu używam płyn micelarny. Ciągle szukam idealnego teraz mam produkty z firmy Liren.

Musimy również pamiętać, że tonizacja skóry również ma ogromne znaczenie. Zawsze po demakijażu skóry powinniśmy użyć tonik który przywraca odpowiednie pH skóry i pozwala zachować równowagę kwasowo-zasadową. Zbyt niskie pH skóry może wiązać się z powstawaniem niedoskonałości, a zbyt wysokie z podrażnieniem i przesuszeniem. Należy również pamiętać, że tonik nie jest produktem do demakijażu.

Teraz pokaże wam moje domowe sposoby pielęgnacyjne. Lubię kombinować z domowymi maseczkami. Niektóre z nas nawet nie wiedzą ile dobroci możemy znaleźć w naszej kuchni. Cytryna, olej lniany, kokosowy, oliwa z oliwek, miód, kawa i kurkuma te wszystkie produkty mam w kuchni, a do nie dawna nie miałam pojęcia, że można je stosować w kosmetyce. Teraz pokaże wam moje maseczki, peelingi i w jakich celach je stosuje :).


Maseczka z kurkumy 
Maseczka ta pomaga mi głównie na problemy z trądzikiem. Stosując ją 2-3 razy w tygodniu przez około miesiąc zauważyłam takie efekty jak:  
  • rozjaśnienie przebarwień potrądzikowych
  •  zmniejszenie trądziku
  •  rozświetlenie i rozjaśnienie skóry
 Składniki:
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
Mieszam ze sobą wszystkie składniki, nakładam na twarz na ok 15 min. Po tym czasie zmywam, tonizuję skórę i nakładam krem.

Peeling Kawowy
Peeling ten ma zadanie antycellulitowe i ujędrniające. Ja nie mam problemy z dużym cellulitem po takim peelingu czuję się jak nowo narodzona, a moja skóra robi się jędrniejsza.

Składniki:
  • fusy z kawy lub świeże kawa 
  • olej lniany
Składniki mieszam ze sobą do uzyskania gęstej papki. Wmasowuję w skórę(peeling ten można stosować na całe ciało)

Oliwa z oliwek na paznokcie
Oliwa regeneruje paznokcie i je wzmacnia. Ja naturalnie mam mocne paznokcie więc taki domowy zabieg rzadko stosuję.
Moim ulubionym sposobem jest nalanie oliwy do jakiejś miseczki i moczenie w niej rąk, innym sposobem jest wcieranie oliwy w paznokcie.

Kolejnym takim typowo domowym sposobem na pielęgnacje(tym razem rąk) jest Len
 
O wyjątkowych zaletach lnu mogłabym pisać i pisać. Jest on świetny zarówno dla zdrowia jak i dla urody. Może jestem dziwna ale uwielbiam go pić, lubię tą glutowatą kisielowatą konsystencję, a smak mmmm pychotka. Ale skupię się na jego zaletach urodowych. Len ma właściwości nawilżające i ujędrniające. Ja stosuję go do nawilżenia suchej skóry na dłoniach. Jesienna pogoda stanowczo za szybko wysusza mi dłonie, a niestety nie mam zwyczaju kremować rąk, robię to dosyć sporadycznie gdyż nie lubię jak mam tłuste dłonie. Albo jeszcze nie znalazłam kremu który szybko się wchłania.
 
Jak stosuję len:
Rozrabiam go mniej więcej według przepisu podanego na opakowaniu. Oczywiście rozrabiam większą porcję w miseczce tak aby moczyć całe dłonie. Potrafiłam tak siedzieć mocząc dłonie przez ok. 15 minut jak nie więcej. Już po pierwszym użyciu widziałam sporą różnicę, więc z czystym sumieniem mogę wam polecić ten patent na suche dłonie ;).

Olej rycynowy
 
Ten olej jest już chyba wszystkim dobrze znany. Ja pierwszy raz mam z nim do czynienia. Oczywiście stosuję go ponad miesiąc więc mniej więcej widzę jakie ma działanie. Przed snem smaruję nim moją buźkę by sprawdzić czy nadaje się do walki z niedoskonałościami/trądzikiem. Widzę lekką różnicę nie ma takich zaczerwień i szybciej się goją ranki. Olej także wcieram w brwi i rzęsy, na rzęsach widzę sporą różnicę. Mimo że zawsze miałam długie rzęsy to zawsze byłam ciekawa czy coś jeszcze można z nimi zrobić. Tym bardziej, że ostatnio mój organizm jest osłabiony i odbija się to na mojej cerze, włosach czy rzęsach. Widzę że teraz rzęsy są troszkę dłuższe, a brwi lekko ciemniejsze :).

Teraz odejdę od pielęgnacji domowymi sposobami i przedstawię wam produkty sklepowe które stosuję.

Clarena Peeling Enzymatyczny i Krem
   
Te produkty otrzymałam od kuzynki. Zapewne sama bym się nimi nie zainteresowała ze względu za stawkę cenową. Peeling ten sprawia, że skóra zyskuje gładkość przy regularnym stosowaniu, a suche skórki przestają być widoczne. Kremik ten stosuję zawsze po peelingu oczywiście zanim go zastosuję tonizuję skórę.

Nivea Soft
 
Jest to krem który staram się stosować na co dzień. Przy wietrznej pogodzie moja cera robi się sucha więc ten krem w moim przypadku idealnie się sprawdza. Fajnie nawilża i bardzo się z nim polubiłam :).

Jak jesień to i kremy do rąk, jak już prędzej pisałam nie przepadam za kremowaniem rąk i robię to najczęściej przed snem. Tutaj widzicie jedne z moich ulubionych z firmy Isana i Neutrogena.
 
Może się zdziwicie ale lepiej się sprawdza u mnie ten z Isany, szybciej się wchłania chociaż troszkę słabiej nawilża, a jednak ważniejsze u mnie jest wchłanianie. Smarując dłonie na noc tym z Neutrogeny nawet rano czuję, że są takie tłuste, jakby się lekko kleiły.

A teraz coś do ust. W poprzednim poście pisałam o kremikach z Oriflame świetnie nawilżają usta i doskonale się sprawdzają przy suchych skórkach na nosie spowodowanych jesiennym katarem.


Ziaja Balsam do ust
 
Z tym balsamem muszę uważać bo dając odrobinę za dużo mamy na ustach widoczny biały krem. Bez obaw mogę go stosować w domu, moi domownicy już się przyzwyczaili, że wyglądam dziwnie. Jak nie maseczki to coś białego na ustach, czasami wyglądam wręcz komicznie ;). A wracając do kremu to dzięki niemu moje usta są miękkie i nawilżone .

A teraz mała ciekawostka. Zauważyłam, że na jednej stronie mojej twarzy częściej wyskakują mi wypryski. Jak się okazało mogło to być spowodowane telefonem. Właśnie tą stroną odbieram połączenia. Telefon zazwyczaj czyściłam specjalnymi chusteczkami. Teraz nakładam małą ilość żelu antybakteryjnego do rąk na płatek kosmetyczny i tym czyszczę ekran telefonu. Widzę sporą różnicę, poprzednio miałam wiele niedoskonałości, a teraz jest ich o wiele mniej. Jeśli macie problemy z niedoskonałościami to mogą być one spowodowane bakteriami znajdującymi się na telefonie, spróbujcie tą metodę może wam to pomoże ;). 

I to tyle jeśli chodzi o moją jesienną pielęgnację. A wy macie jakieś sposoby by nie dać się jesiennej pogodzie? I co sądzicie o zdjęciach, staram się robić ładniejsze tło i wydaje mi się, że idę w dobrym kierunku ale jestem ciekawa waszej opinii :).  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger