Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

15:46

Evree Różany tonik + Różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Evree Różany tonik + Różany dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Witajcie!

Oj dawno mnie tutaj nie było, ale wracam mam nadzieję, że tym razem na długo dłużej. Aby zrekompensować wam tą nieobecność dzisiaj będzie recenzja dwóch produktów. Wyjątkowo nie będą to lakiery, a produkty przeznaczone do twarzy. Tonik oraz płyn dwufazowy do demakijażu od Evree.

O kosmetykach firmy Evree słyszałam wiele dobrego, jak i złego. Akurat te dwa produkty wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Tonik już jest pusty i wiem że jeszcze nie raz po niego sięgnę w sklepie, a płyn do demakijażu używam od kilku tygodni więc śmiało mogę stwierdzić, że został dobrze przetestowany :).

Evree Różany Tonik Do Twarzy
 
Najważniejszym zadaniem toniku jest przywrócenie prawidłowego pH skóry. Ja tonik zawsze używam po myciu twarzy najczęściej rano i wieczorem. Daje on delikatne nawilżenie i przygotowuje skórę do dalszych zabiegów. Ma delikatny przyjemny różany zapach. Ten tonik okazał się dla mnie świetny, delikatny. Czasami nawet w ciągu dnia psikałam sobie nim twarz aby ją odświeżyć. Według producenta ten tonik ma głęboko nawilżać, wzmacniać, ujednolicać i odmłodzić cerę. Nawilżanie jest delikatne, a odmłodzenia cery nie mogę stwierdzić, skoro i tak wyglądam bardzo młodo, zarówno ja jak i moja cera. W sposobie użycia podali, że można go stosować nawet na makijaż i ma go utrwalić. Ja spróbowałam z kilka razy ale nie zauważyłam poprawy trwałości makijażu, więc z tym nie mogę się zgodzić.
Według mnie ten tonik jest bardzo wydajny, a jego aplikacja to czysta przyjemność a to za sprawą atomizera. Poprzednie toniki nakładałam dłonią, więc takie rozwiązanie jest dla mnie świetne. . O wiele wygodniej nakłada się tego typu produkty przez psiknięcie, niż gdy mamy użyć np. płatków kosmetycznych. Wydaje mi się że przy użyciu płatków więcej produktu się marnuje dlatego ja używałam swoich dłoni.

Tutaj możecie zobaczyć skład oraz informacje od producenta o tym produkcie.


Podsumowanie 
Evree Różany tonik
Do cery suchej i mieszanej
Pojemność: 200ml
Cena: 12-17zł(zależy od drogerii)
Dostępność: Większość drogerii (Rossmann, Hebe, Natura)

Z tego produktu jestem bardzo zadowolona, ale chętnie spróbuję inne toniki różane. Jeśli znacie takie, to proszę dajcie mi znać w komentarzu :*.

Evree Magic Rose Dwufazowy Płyn Do Demakijażu Oczu
 
Kolejny produkt który wywarł na mnie pozytywne wrażenie to płyn do demakijażu. Moje oczy są bardzo delikatne i do tej pory wszystkie produkty z jakimi miałam styczność mnie podrażniały. Ten płyn od Evree działa na moje oczka bardzo delikatnie, ale świetnie zmywa makijaż. Wiadomo troszkę trzeba potrzymać, lekko potrzeć aby go zmyć, ale dla mnie w takim produkcie najważniejsze jest to aby moje oczy nie piekły, nie były całe czerwone. Kiedyś przy demakijażu odczuwałam dyskomfort ale od kiedy mam to cudeńko to jest o wiele lepiej. Zawarta w składzie gliceryna ma zmiękczać i nawilżać skórę wokół oczu i faktycznie odczuwam to ale w delikatnym stopniu. Działanie D-panthenolu jest bardzo odczuwalne, a ma on za zadanie koić, wygładzać oraz delikatnie napinać skórę.  Zapachu raczej żadnego nie odczuwam.

Tutaj możecie zobaczyć skład oraz informacje od producenta o tym produkcie.


 Podsumowanie:
Evree Magic Rose dwufazowy płyn do demakijażu oczu.
Do każdego typu cery
Pojemność: 200ml
Cena: 12-17 zł (zależy od drogerii)
Dostępność: Większość drogerii (Rossmann, Hebe, Natura)

Tak jak pisałam, jestem bardzo zadowolona z tych produktów. Ale pamiętajcie, że to jest moja opinia. Nie każdy produkt może działać tak samo na wszystkich. Musicie pamiętać, aby dobierać kosmetyki pod swoją cerę, a nie pod to kto poleca produkt. Sama wiele razy się nacięłam na tym, że chciałam kupić jakiś produkt tylko dlatego, że ktoś kogo obserwuje np. na YouTube go polecił. A w rzeczywistości dany kosmetyk kompletnie by się nie sprawdził do mojej cery.

Dajcie mi znać co sądzicie o tych produktach i czy kiedyś tak jak ja chciałyście coś kupić tylko dlatego że ktoś "znany" to polecił ;).  Buziaki :*

                                                                                                                          Ajszas           

12:31

W poszukiwaniu idealnej bieli - Maybelline ColoRama nr 51

W poszukiwaniu idealnej bieli - Maybelline ColoRama nr 51
Witajcie.

Jak już pewnie wiecie, oczywiście po tytule dzisiaj kolejny post z serii "w poszukiwaniu idealnej bieli". Tym razem sprawdziłam lakier od Maybeline. I chyba pierwszy raz mogę ponarzekać, bo ten okazał się strasznym bublem.


Tak wygląda ten nieszczęsny gagatek. A co mi w nim nie pasowało? Cóż WSZYSTKO!. Krycie to totalna porażka, dopiero przy 4 warstwie mamy konkretne krycie. A to dla mnie stanowczo za dużo zarówno przy białych lakierach jak i tych kolorowych. Może te krycie nie byłoby takie złe gdyby nie to, że przy każdej kolejnej warstwie robią się gorsze smugi. Na zdjęciach tego nie widać ale wierzcie mi ile się namęczyłam aby chociaż minimalnie ich nie było. Ale to nie wszystko co mi nie pasuje w tym lakierze. Na opakowaniu podali że czas schnięcia to 60 sekund, skomentuję to tak "hahahaha". Pierwsza warstwa nawet tyle nie schnie, a co dopiero kolejne. Pazurki malowałam nocą(pierwsze dwie warstwy) i czkałam z dobre 20 minut aby spokojnie bez obaw iść spać. Kolejnego dnia pomalowałam kolejnymi warstwami i znowu musiałam czekać tyle minut. A i tak po kilku dniach powstały pajęczynki. Więc same wyciągnijcie wnioski. Jak dla mnie to jedna wielka porażka. Teraz pokaże wam jak wygląda na pazurkach. Na zdjęciach wygląda świetnie, ale na żywo nie do końca.



Podsumowanie:
Maybelline ColoRama nr 51
Cena: ok 13zł
Dostępność: w większości drogerii
Kolor: Czysta biel
Krycie: bardzo słabe, 4 warstwy
Trwałość: Do 3 dni bez pajęczynek
Czy robi smugi: tak
Moja ocena: 1/5

Ja bardzo zawiodłam się na tym lakierze, jedyne do czego się nadaje to to water marble, ale o tym przekonacie się jeszcze w ten weekend :). Do następnego buziaki :*

16:20

Miss Sporty - Gel Shine nr 552 | Recenzja

Miss Sporty - Gel Shine nr 552 | Recenzja
Hej :).
Wczoraj pokazywała wam zdobienie z motywem biżuterii, a jej bazowym kolorkiem był Miss Sporty Gel Shine nr 552. Dzisiaj pragnę wam powiedzieć co o nim myślę.



Lakier ten jest z serii żelowej i kosztuje ok 7zł. Ale czy warto wydawać tych kilka złotych, czy lepiej dorzucić parę groszy i zainwestować w droższy lakier z "lepszej" firmy? O nie nie moje kochane, ten lakier mimo swojej niskiej ceny jest rewelacyjny. Specjalnie nie dawałam pod niego odżywki oraz nie pokryłam go żadnym topem aby sprawdzić jak rzeczywiści się spisuje. Aktualnie mam go na pazurkach tydzień(wczoraj na lewej dłoni zrobiłam zdobienie i pokryłam topem, ale prawa jest nadal pomalowana samym lakierem) i widzę tylko minimalnie starte końcówki, a uwierzcie że ten tydzień był pracowity. Lakier wytrzymał mycie okien i naczyń, a specjalnie nie zakładałam rękawiczek aby sprawdzić jak będzie reagować w tych ekstremalnych warunkach jakimi jest mycie okien od zewnątrz,na mrozie. Lakier mimo tylu prac domowych trzyma się bez zadrapań czy odprysków. Więc to jest dla mnie wielkie WOW! Za 7zł mamy 7ml cudownego lakieru który nie potrzebuje topu aby długo się utrzymywać i mieć ładny połyski. Chociaż wiadomo lepszy połysk byłby gdybym użyła jakiś top ale o to nie mam co się czepiać bo bez tego też jest dobrze :). Teraz pokaże wam jak lakier wygląda na pazurkach.



Tym razem zdjęć nie ma dużo i robiłam je dopiero po ok 3-4 dniach noszenia lakieru na pazurkach. Ja jak to na lenia przystało odpuściłam sobie robienie zdjęć od razu, no bo po co :D, myślałam że w cale nie zrobię zdjęć i z recenzji nic nie będzie.Jednak udało mi się i w końcu pokonałam wewnętrznego lenia. Ten lakier otrzymałam od Miss Sporty w ramach konkursu bodajże na Snapie. Kolorystycznie przypomina mi lakier od Lovely, a mianowicie Fast Dry nr1(Jego recenzję znajdziecie tu --> KLIK) no może ten z Miss Sporty jest ociupinkę ciemniejszy.

Podsumowanie:
Miss Sporty Gel Shine nr 552
Cena: ok 7zł
Dostępność: Rossmann
Krycie: Dwie warstwy
Pojemność: 7ml
Trwałość: Bardzo trwały
Kolor: Coś między różem, a ciemnym nudziakiem
Ocena: 5/5

Nie mam do tego lakieru żadnych zastrzeżeń, kolor cudo, trwałość rewelacyjna. Nic tylko lecieć do Rossmanna i kupować :). Z czystym sumieniem mogę go wam polecić, zapewne pojawi się recenzja czerwieni z tej serii gdyż już mam zrobione zdjęcia, nie chciałam zamieszczać dwóch kolorów w jednym poście gdyż  nie sądzę aby chciało się wam aż tyle czytać.

Miałyście okazje testować te lakiery? Co o nich myślicie?

10:35

Miss Sporty Check Matte nr 001 | Recenzja

Miss Sporty Check Matte nr 001 | Recenzja
Witajcie kochane. W końcu mam sprawny laptop więc postaram się nadrobić zaległe posty. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją lakieru Miss Sporty jaki ostatnio miałam przyjemność dostać.
 
Tak się prezentuje na pazurkach(oczywiście więcej zdjęć będzie poniżej).. Pazurki malowałam przed groszkowym zdobieniem na projekt u Elizy stąd jeden pazurek ma inny kolor ;).

 
Buteleczka jest taka sama jak w przypadku pozostałych lakierów z firmy Miss Sporty (nie licząc odżywek).

 
Gęstość jest dla mnie idealna. Nie lubię zbyt rzadkich lakierów gdyż przy moich zdolnościach potrafię zalać nie tylko skórki, ale i połowę palca ;p.

Lakier ma wykończenie matowe, a musicie przyznać że zazwyczaj w takich lakierach mat szybko się ściera. A jak jest w przypadku tego szaraczka? No cóż niestety mat wytrzymuje do 3 dni. Ale kurcze jak za nie całe 9 zł to i tak dobrze. Miałam lakiery z droższych firm które po 3 dniach nie dość że po matowym wykończeniu nie było śladu to jeszcze odpryskiwały Grrr. Ten lakier dobrze trzyma się na paznokciach i się ściera po ok 5 dniach. Wszystko zależy od tego jak wykonujemy codzienne czynności ja np nauczyłam się myć naczynia w rękawiczkach i staram się tego nie robić bez nich. 
Teraz wam pokażę jak lakier wygląda na pazurkach.

Środkowy paznokieć jest lekko zniszczony(ostatnio mi się złamał i przedłużyłam go akrylem musiałam go lekko spiłować, a po ok tygodniu noszenia uderzyłam tym pazurkiem i akryl odpadł niszcząc przy tym pazurek.

Podsumowanie:
Miss Sporty Check Matte nr 001
Cena: ok 9zł
Dostępność: Rossmann
Kolor: Siwy, jasny szary
Krycie: 2 warstwy
Wykończenie: Matowe
Pojemność: 7 ml
Trwałość: Mat utrzymuje się do 3 dni, a lakier na paznokciach do 5
Ocena: 4/5 Jestem bardzo zadowolona z tego lakieru, często będzie gościć na moich pazurkach.

I to tyle jeśli chodzi o ten lakier, jutro powinien pojawić się groszkowy post w którym użyłam tego szaraczka. Wolicie maty czy błyszczące lakiery? Ja uwielbiam jedno i drugie, a najlepiej ich połączenie. Ale to wam pokaże w najbliższych zdobieniach. Buziaki do następnego :*.

15:53

Miss Sporty - Clubbing Color nr 015 | Recenzja

Miss Sporty - Clubbing Color nr 015 | Recenzja
Cześć dziewczyny ;).

Jak widać po tytule dzisiaj recenzja lakieru od Miss  Sporty. Otrzymałam go jako nagrodę i jestem z niego ogromnie zadowolona. Takiego kolorku jeszcze nie miałam w swojej kolekcji, a jak legenda głosi "gdy kobieta powiększa swoją kolekcję to na świecie rodzi się mały słodki puchaty kotek". Ja jestem miłośniczką kotów(tak tak wolę koty od psów, a wy?). W tym miesiącu moja kolekcja powiększyła się o około 15 lakierów... Czy wy to widzicie 15 małych puchatych kotków przyszło na świat ;p. Ale wracając do recenzji tak wygląda lakier w buteleczce.
 
Jego kolor kojarzy mi się ze słodzonym mlekiem skondensowanym i tak samo słodko wygląda na paznokciach. Jednak by uzyskać idealne krycie potrzebujemy trzech warstw. Tutaj widzicie porównanie na środkowym paznokciu mamy dwie warstwy, a na wskazującym trzy.
 
Przy dwóch warstwach jest lekki prześwit, a po trzech jest już idealnie.
A tak prezentuje się lakier na wszystkich pazurkach(tyko na serdecznym jest biały lakier który był przygotowany pod naklejkę wodną)

Podsumowując
Lakier Miss Sporty Clubbing Color nr 015
Cena: ok 7zł
Dostępność: Rossmann
Kolor: Bardzo jasny nudziak coś al'a słodzone mleczko skondensowane
Krycie: Do pełnego krycia potrzebujemy trzech warstw
Trwałość: U mnie wytrzymuje spokojnie 5 dni bez żadnych odprysków czy ścierania się. Ale u każdego może inaczej się trzymać
Czas schnięcia: Na pewno nie jest to minuta do pełnego wyschnięcia. Ale przy trzech warstwach schnie tak do 2 min max
Ocena: 4/5 jestem zakochana w tym kolorku i jedyna jego wada to krycia ale tak to jest na prawdę warty uwagi.

Z czystym sumieniem mogę go wam polecić. Świetnie się sprawdza solo na paznokciach jak i ze wzorami. Zdobienie w wykorzystaniem tego lakieru znajdziecie tu-->KLIK. Macie ten lakier w swojej kolekcji czy może z innej firmy który ma taki kolor? Buziaki kochane :*

15:47

Wibo Mascara No Limit Lashes | Recenzja

Wibo Mascara No Limit Lashes | Recenzja
Cześć ;)

Marka Wibo zorganizowała akcję Test & Look w której mam okazję brać udział. Otrzymałam trzy produkty do testowania, a jedną z nich jest Mascara No Limit Lashes. Mascara wywarła na mnie całkiem dobre wrażenie.

Co mówi producent:
Kremowa ultra czarna maskara, gęsto pokrywa rzęsy bez ich obciążania. Precyzyjna gumowa szczoteczka chwyta i dokładnie rozprowadza tusz na każdej rzęsie, dociera nawet do najkrótszych włosków w kącikach. Jej innowacyjna budowa, pozwala na gromadzenie mas tuszu w specjalnych zbiorniczkach, dzięki czemu nadaje efekt VOLUME. Tusz nie tworzy grudek, dzięki silikonowym długim włoskom, które dokładnie go rozczesują. Jej celem jest nadbudowanie rzęs, tak by stały się długie i grube. Prawdziwy sekret tej maskary to formuła, która pozwala wydłużać i pogrubiać rzęsy, z każdą kolejną nałożoną warstwą, bez końca.

Moje zdanie:
Maskara jest fajnie kremowa, sylikonowa szczoteczka idealnie rozczesuje rzęsy i co najważniejsze, nie skleja ich. Ostatnio moje rzęsy stały się bardziej rzadkie więc w moim przypadku nie zauważyłam efektu pogrubienia rzęs. Za to wydłużenie jest fenomenalne, właśnie taki efekt lubię. W ciągu dnia nie zauważyłam aby tusz się obsypywał. U mnie spokojnie wytrzymał od rana aż do nocy. Wydaje mi się, że ta maskara idealnie się nada dla osób o gęstych ale krótkich rzęsach. Ja jestem bardzo zadowolona z tego produktu i mogę go wam polecić.






Podsumowując:
Mascara No Limit Lashes
Cena: ok 17zł
Ilość produktu: 11g
Szczoteczka: Sylikonowa
Kolor: Czarny
Dostępność: Rossman półka Wibo oraz na stronie sklepwibo.pl
Moja ocena: 4+. Maskara bardzo przyjemna w użyciu.

Macie już w swojej kolekcji tą perełkę? Jakie jest wasze zdanie na jej temat?

15:15

Projekt u Elizy II - Ćwieki | Miss Sporty Clubbing Colours nr109 i nr041 Receznja

Projekt u Elizy II - Ćwieki | Miss Sporty Clubbing Colours nr109 i nr041 Receznja
Hej! ;)

Właśnie ruszył drugi projekt u Elizy. Gorąco was zachęcam do wzięcia udziału w zabawie, czeka nas 5 tygodni ciekawych zdobień, a dołączyć można w każdej chwili. Motywem przewodnim w pierwszym tygodniu są ćwieki. Ja niestety jedyne jakie posiadam to ćwieko-naklejki które okazały się badziewne i moim zdaniem popsuły cały efekt. Przed nałożeniem ich, zdobienie bardzo mi się podobało, a potem klapa. Z daleka wygląda całkiem przyzwoicie ale z bliska tragedia, sami się zaraz przekonacie. Żeby nie przedłużać bo wiem, że nie każdemu chce się dużo czytać przejdę do recenzji lakierów które użyłam do zdobienia.


Lakiery otrzymałam w nagrodę i w końcu znalazłam pomysł na zdobienie z nimi, dzięki czemu mogłam je przetestować. Lakiery marki Miss Sporty znam raczej jako dosyć przeciętne, te jednak mnie mile zaskoczyły. Obydwa kolorki mają dobre krycie, nie smużą, nie rozlewają się na skórki więc ich aplikacja jest bardzo przyjemna. Pędzelek jest szeroki co ostatnio bardzo polubiłam. A jak z trwałością? Hym no cóż, już wielokrotnie pisałam, że u mnie nawet najtańsze lakiery potrafią trzymać się bardzo długo. W tym przypadku również tak było, nie były pozdzierane czy odpryśnięte. Jedynie po około 4-5 dniach pojawiły się "pajęczynki" nie wiem jak to dobrze nazwać. Często się tak dzieje przy białych lakierach. 

Podsumowując:
Miss Sporty Clubbing Colours nr109 i nr041
Cena: ok 7zł
Dostępność: Rossmann półka Miss Sporty
Kolor:
-nr 109 w moim odczuciu jest on morelowy/pomarańczowo-różowy
-nr 041 pastelowy róż lekko wpadający w jasny fiolet
Krycie: Dwie warstwy
Trwałość: Spokojnie wytrzyma 4-5 dni
Ocena: Dam mu 4-. Minus za trwałość(za te "pajęczynki")


 






Do zdobienia użyłam:

  • Lakier Miss Sporty Clubbing Colours nr109
  • Lakier Miss Sporty Clubbing Colours nr041
  • Lakier Vollare Cosmetics (jako lakier do stempli)
  • Blaszka do stempli XIUYA-13
  • Stempel Marshmallow 

    Co myślicie o zdobieniu i o takich ćwieko-naklejkach? I jeszcze raz serdecznie zapraszam do projektu im nas więcej tym weselej ;)

15:43

Lovely Lakier Exotic Color nr 2 i nr 5 | Recenzja + Zdobienie

Lovely Lakier Exotic Color nr 2 i nr 5 | Recenzja + Zdobienie
Witajcie! Dzisiaj w ramach rekompensaty za tak małą ilość postów jakie ostatnio zamieszczam przychodzę do was z podwójną recenzją i podwójnym zdobieniem. Obydwa kolorki są z serii Exotic Color od Lovely. Skusiłam się na żółty(nr2) oraz różowo-pomarańczowy(nr5). Niestety tylko te kolory zostały, a tak bardzo marzyłam o neonowym różu(nr3). Cała seria składa się z 5 neonów(zielony, żółty, różowy, pomarańczowy oraz różowo-pomarańczowy). Przejdę do recenzji

Co mówi producent:

Lakier na sztuczne paznokcie. Soczyste, intensywne, neonowe kolory idealnie komponują się na opalonej dłoni.

Producent zaznacza, że lakiery są do sztucznych paznokci ja jednak użyłam je na naturalne paznokcie(oczywiście prędzej pokryłam je odżywką). Takie kolorki potrafią zabarwiać naszą płytkę jednak u mnie nic takiego się nie stało zarówna przy nr2 jak i przy nr5. Na początku skupię się na żółtym lakierze bo dobrze wiem, że z żółtym neonem tak jak z bielą, ciężko znaleźć naprawdę dobrą.



Jak widać kolor jest bardzo soczysty niestety aparat trochę oszukuje kolorek bo w rzeczywistości jest bardziej neonowy. Kryje przy dwóch warstwach, tak jak widać nie robi smug co mnie ogromnie cieszy gdyż nie jeden lakier tego typu wylądował w koszu właśnie przez okropne smugi. Jego trwałość jest bardzo dobra zdobienia zrobiłam dopiero po kilku dniach noszenia lakieru , a on ani drgnął. 0 odprysków czy zdzierania. Spokojnie wytrzyma 5 dni(chociaż u mnie prawie każdy lakier długo wytrzymuje)










Teraz przejdę do drugiego koloru



Ten kolorek jak i poprzedni jest bardzo soczysty i znowu aparat oszusta zmienił mi kolor. W rzeczywistości jest bardziej różowy i neonowy. Krycie jest nieco lepsze gdyż przy pierwszej warstwie mamy zadowalające krycie, ja jednak dałam dwie warstwy. Również jak poprzedni kolor ma świetną trwałość i nie robi smug.







Podsumowując:

Lovely Lakier Exotic Color nr2 i nr5
Cena: ok. 8 zł
Pojemność: 8 ml
Dostępność: Rossmann półka Lovely
Kolor: nr2 żółty, nr5 różowo-pomarańczowy
Krycie: Dwa krycia przy nr2. Przy pierwszej warstwie mamy świetne krycie przy nr5
Czas schnięcia: Dosyć szybki
Smugi: Nie smużą
Trwałość: Wytrzymują do 5 dni
Moja ocena: 5/5. Bardzo poleca, świetne neonowe lakiery.

Teraz przejdę do zdobień. Postawiłam na kwiaty. Na żółtym kolorku zrobiłam hawajskie kwiaty przy użyciu stempli oraz lakieru Exotic Color nr5. Natomiast przy drugim kolorku postanowiłam wykorzystać naklejki 3D których nie używałam od dobrych kilku lat.



Do zdobienia użyłam:



  • Lakier Lovely Exotic Color nr2
  • Lakier Lovely Exotic Color nr5
  • Lakier Wibo Incredible Gel Top Coat
  • Blaszka do stempli DER-31
  • Stempel Marshmallow 
  • Sonda Wibo Stylist Needle




    Do zdobienia użyłam


    • Lakier Lovely Exotic Color nr5
    • Lakier Wibo Incredible Gel Top Coat 
    • Naklejki 3D

      Ogólnie z lakierów jestem bardzo zadowolona i zdobienia przypadły mi do gustu. A wy macie już lakiery Exotic Color od Lovely? Co o nich sądzicie? A może macie ulubione neony z innych firm? ;)
Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger