11:41

Piękna Jesienią - Usta

Witajcie moje kochane.
Kolejny post w którym przedstawię wam moją kolorówkę na jesień. Tym razem jak widzicie w tytule zajmiemy się ustami. Akurat jeśli chodzi o mnie to wydaje mi się, że nie mam tego aż tak dużo. W ciągu jesieni zapewne nie wszystkimi kolorami będę się malować gdyż mam kilku ulubieńców i najczęściej to oni lądują na moich ustach. Ale które kolorki są moimi ulubieńcami? Tego dowiecie się czytając dalej ;).

W koszyczku widzimy tylko część pomadek jakich mam. Tych których tutaj nie zamieściłam nie spisują się u mnie jeśli chodzi o krycie albo o trwałość.
 Z jednej strony żałuję, że w moim miasteczku nie ma firmy Golden Rose, a z drugiej się cieszę. Tyle mają pięknych kolorów, że pewnie bym zbankrutowała. A zawsze gdy jestem w miększym mieście i mam okazję kupić coś z GR to jakoś tak nie wiem który kolor wybrać i ostatecznie nic nie kupuję. Też tak macie?
Ja jestem ogromną fanką matowych pomadek więc właśnie na takie najczęściej poluje i takich mam najwięcej w swojej kolekcji. A teraz przejdę do krótkiego opisu poszczególnych pomadek/kredek

Wibo Million Dollar Lips nr1 i nr2 

Moim ulubieńcem jest nr 1. Ale ostatnio stało się coś dziwnego. Chciałam ten kolorek dorwać na promocji -49% ale oczywiście w trzech miastach jakich byłam nigdzie go nie znalazłam. Jakimś cudem mój ukochany załatwił dla mnie tą pomadkę ale ma inny kolor jest o wiele jaśniejsza. Nie wiem czy to jakaś partia taka wyszła, no nie mam pojęcia. Dziwi mnie jeszcze to że na starym opakowaniu jest przydatność do 6m a na nowej mamy aż do 12m. Jak tylko dorwę kolejną to sprawdzę czy ma kolorek jak moja stara czy jak nowa pomadka. Niby aż tak dużej różnicy nie ma, jest bardziej nudziakowa niż poprzednia, ale jednak dla mnie nic nie zastąpi tamtego koloru.(na samym końcu pokaże wam swatche wszystkich pomadek to sobie porównacie). Nr 2 jaki posiadam spisuje się dobrze jednak jego o wiele rzadziej nakładam na usta. Cena ok 11,30zł

Lovely Extra Lasting nr1, nr2, nr3

Z tych pomadek mam całą kolekcję, ale moim ulubieńcem jest nr1 fajny różowy lekko "brudny" nudziak. Rzadziej używam nr2 jest to dosyć mocny róż, trochę ciemniejszy od swojej kuzynki z Wibo MD nr2. Ale jeśli chodzi o nr3 to prawie wcale go nie stosuję, może dlatego że jakoś nie do końca dobrze się czuję w czerwieni, a zwłaszcza tak intensywnej. Może jesienną porą bardziej się do niej przekonam Cena ok 10zł

Lovely Color Wear nr3 i nr6 (Recenzja --> KLIK)

Tutaj nie będę się dużo rozpisywać. Link do recenzji macie przy nazwie. Bardzo lubię te kolorki, częściej używam nr3. Zawsze gdy robię delikatny makijaż(czyli tylko pomaluje rzęsy) to ta pomadka ląduje na ustach by pozostać z delikatnym lookiem ale jednak coś mieć na ustach. Cena ok 10zł

Miss Sporty My BFF nr600

Tą pomadkę otrzymałam ostatnio jako nagrodę (link do postu chwalipięty -->KLIK) już się bardzo polubiłyśmy. Krycie ma na prawdę świetnie, tylko trwałość mogłaby być lepsza. Jednak wydaje mi się, że jesienną porą często będzie gościć na moich ustach. Jak dokładnie ją przetestuje to pojawi się recenzja, mam jeszcze dwa kolorki z tej serii jednak ta najbardziej przypadła mi do gustu. Cena ok 13zł

Mary Kay Creamy Lip Color (Carefree Coral)

Tą pomadkę dostałam od koleżanki, nie mam pojęcia czy i gdzie ją można dostać i za ile. Z tą firmą spotkałam się pierwszy raz. Ma bardzo przyjemny zapach i śliczny kolor. Utrzymuje się trochę słabiej niż matowe pomadki ale to raczej zrozumiałe, zazwyczaj maty trzymają się lepiej na ustach. Bardzo ją lubię, maluje się nią jak masełkiem, świetnie się sprawdzi na jesień gdyż nie wysusza ;)

Teraz czas na kredki/konturówki (jak kto woli) ja je stosuje na całe usta zazwyczaj solo. Chociaż Tą z Wibo czasem dawałam pod Million Dollar lips nr1

Wibo Lip Define Pencil nr1

Jest bardzo fajna, przyjemna w użyciu. Łatwo się ją aplikuje. To właśnie ją stosowałam pod pomadkę Million Dollar Lips nr1. Chociaż czasami używałam ją solo, ale niestety nie jest trwała tak jak bym tego chciała. Kolorek ciemny tak jak lubię ;). Cena ok 10zł

Miss Sporty Lipliner pencil

Jest to moja pierwsza brązowa kredka do ust. Zazwyczaj mijałam takie kolory, ale już wiem że nie potrzebnie. Kredkę pokochałam od pierwszego pomalowania ;). Oczy lubię malować w odcieniach brązu, a ostatnio sprawdzałam jak będzie wyglądać troszkę mocniejszy brązowy makijaż wraz z tą kredką na ustach. A oto efekt (oczywiście nie jest to profesjonalny makijaż i zdjęcie było robione telefonem).
 

Pielęgnacja ust będzie w poście o pielęgnacji ciała i twarzy ale jeszcze pokaże wam co stosuję jako pomadkę
Oriflame Uniwersalny Krem Tender Care
 
Kremiki te są dosyć drogie, a mi udało się kupić zestaw czterech kremików w cenie jednego ;). Zapachy jakie mam to: wiśnia, kokos, wanilia. Był jeszcze karmelowy ale najszybciej się zużył. Dobrze nawilżają usta i dzięki nim nie mam takich problemów ze skórkami. Od x czasu nie kupuję typowych pomadek ochronnych puki co te maleństwa mi wystarczają ;)

Tutaj macie swatche pomadek
 
Tak jak pisałam widzicie tutaj wszystkie pomadki jakie opisywałam (druga i trzecia od bransoletki to Wibo MD nr1 różnica jest spora prawda?)

I to ty było na tyle jeśli chodzi o moje usta jesienią, a jakie są wasze ulubione kolorki? Jeśli jesteście ciekawe co pisały inne dziewczyny to zapraszam do Karoliny --> KLIK pod tym linkiem znajdziecie jej post, a na samym końcu Karolina podaje linki do postów innych dziewczyn. Buziaki kochanie :*

11 komentarzy:

  1. Prezentacja kolorów perfekcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi jaśniejszy Wibo million dollar 1 bardziej przypadł do gustu. Mam starą partię i jest za ciemna dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne gusta ;). Ja ostatnio bardziej wolę ciemniejsze odcienie.

      Usuń
  3. Same cudowności :) Na płynne pomadki Lovely czaję się już jakiś czas, ale jakoś nie umiem dorważ koloru, który mnie interesuje :) Te z WIBO też kiedyś oglądałam ale jakoś mnie nie porwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Lovely ciężko dorwać nr 1 ja sama cudem kupiłam ostatni jaki był na półce i to dopiero po miesiącu poszukiwań ;)

      Usuń
  4. Z Mary Kay kiedyś miałam pielęgnację i byłam zadowolona, ale na kolorówkę się nie skusiłam. To wyższa półka cenowa raczej i katalogowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, że Mary Kay jest z wyższej półki cenowej, a jakościowo nie jest rewelacyjna.

      Usuń
  5. Zaciekawiły mnie propozycje z Wibo i Lovely. Ostatnią promocję w Rossmannie sobie odpuściłam i teraz trochę żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszenie jest takie że te firmy mają w miarę tanie pomadki, a kolejna taka promocja powinna być za pół roku więc można przeżyć ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger