11:26

Piękna Jesienią - Makijaż

Piękna Jesienią - Makijaż
Witajcie.

Właśnie zaczęła się akcja pod nazwą Piękna Jesienią organizowana przez Karolinę . Tutaj macie LINK z konkretnym opisem co i jak ;). Podpowiem, że w każdym tygodniu będę opisywać coś innego. Dzisiaj pod lupę biorę kosmetyki do makijażu(oprócz tych do ust, to będzie w osobnym poście) które używam podczas jesieni, chociaż dużo się nie różnią od tych stosowanych w innych porach roku. Napiszę parę słów o produktach ale to nie będą pełne recenzję. Jeśli będziecie chciały(lub sama się skuszę) to napiszę recenzję w osobnych postach.


Bielenda Make-Up Academie Pearl Base

Jest to baza którą mam od kilku dni i z tego co widziałam chociażby na Instagramie zrobiła wielki szał :). Ja ją kupiłam z ciekawości i przyznam się bez bicia przez wygląd. Czyż ona nie jest piękna i taka "fotogeniczna" ;p. Ale w tym przypadku wygląd nie jest najważniejszy, a raczej jej działanie. Baza ma za zadanie poprawić koloryt skóry i już zauważyłam, że poprawa jest ale bardzo, bardzo minimalna. Jednak po nałożeniu jej czułam taką fajną lekkość, delikatnie nawilża i szybko się wchłania oraz nie jest klejąca. A jej najważniejsze zadanie czyli sprawienie, że makijaż będzie się dłużej utrzymywał wychodzi dosyć średnio. Nie jest to powalający efekt ale tragedii nie ma.  Cena ok 30zł (ja kupiłam na promocji za ok 15zł)

Loreal Paris True Match (Vanille)
 
Ten podkład również mam od kilku dni i już jestem w nim zakochana. Oczywiście jeśli chodzi o podkłady to nie lubię kupować w ciemno i mniej więcej wiedziałam jak będzie się spisywać. Do tej pory używałam podkład z Wibo Royal Skin (Ivory) który jest dla mnie trochę za ciemny ale na okres letni był dobry gdyż moja skóra była ciemniejsza. Teraz gdy przyszła jesień moja cera momentalnie zbladła więc musiałam poszukać coś jaśniejszego i wybór padł właśnie na Loreal gdyż chciałam coś bardziej kryjącego(ostatnio moja cera zrobiła się problematyczna i pewnie wiecie co to oznacza. Chcę te czerwone wredoty jakoś schować). Podkład ten świetnie się sprawdza, nie robi on maski, krycie ma dla mnie zadowalające. A najważniejsze nie czuję go na sobie. Cena ok 60zł (kupiłam na promocji za ok 30zł)

Maybelline Affinitone Concealer (01 Nude Beige)
 
Jest to mój ulubiony korektor. Stosuję go od roku jak nie dłużej więc opinię mam już o nim wyrobioną ;). Co tu dużo pisać spełnia swoją najważniejszą rolę czyli zakrywa cienie pod oczami. A teraz taka ciekawostka bo wiele osób także nawet ja popełnia ten błąd i stosuje korektor (przeznaczony pod oczy) do zakrywania wyprysków. Korektor rozjaśnia i doskonale wtapia się w skórę, a kamuflaż którego powinniśmy stosować do wyprysków tak jak sama nazwa mówi "kamufluje". Na rynku są dostępne kamuflaże które potrafią zamaskować np.: tatuaże, plamy pigmentacyjne, wypryski, blizny.Ale wracając do korektora z Maybelline jego cena to 29zł

 Wibo Pen Concealer 
 
Korektor ten stosuje tylko jako bazę pod cienie, lub solo na powieki. Jako korektor spisuje się dosyć kiepsko, a że nie lubię gdy kosmetyk leży i się kurzy albo od razu ląduje w koszu to musiałam znaleźć dla niego inne zastosowanie. Jako baza stosuje się rewelacyjnie ;). Cena ok 10zł
     
Wibo Neutral Eyeshadow Palette
 

Ostatnio moja ulubiona paletka cieni. Dobrą ma pigmentację(oprócz dwóch najjaśniejszych cieni). Kolory do siebie pasują i świetnie wychodzą zarówno makijaże jaśniejsze jak i takie z pazurem. Cena ok 34zł

Wibo Shiny Queen
 
Paletka ta była w edycji limitowanej i nawet nie znam jej ceny gdyż otrzymałam ją w ramach wygranej w jakimś konkursie który organizowała firma Wibo. Z niej najczęściej używam najjaśniejszego cienia do rozświetlenia oka. Pozostałe kolory jakoś mnie nie zachwyciły

Miss Sporty Make Up Your World (108 Romance)

Mój makijaż najczęściej jest nudziakowy stąd tyle jasnych i naturalnych kolorków. Ten cień nie ma zbyt dobrej pigmentacji ale świetnie się sprawdza gdy chcę tylko pokryć powiekę dzięki czemu eyeliner się lepiej trzyma. Cena ok 10zł

 Lovely Nude Eye Pencil 
 
Jest to moja najlepsza perełka(stąd perełki w tle ;)). Kredka jest rewelacyjna chociaż jej trwałość mogłaby być troszkę lepsza. Używam jej przez cały rok więc jesienią jest to element obowiązkowy ;). Nakładam ją na linię wodną oka i oczko od razu staje się większe, bardziej otwarte. Patrząc na moje stare zdjęcia jest ogromna różnica, jak się pewnie domyślacie kiedyś stosowałam czarną kredkę.  Cena ok 7zł

 Max Factor Colour X-Per Waterproof Eyeliner (01 Deep Black, 04 Metallic Turquoise)
Kreska w moim makijażu to podstawa, no chyba że na prawdę nie mam czasu. Przy moim szczęściu w pośpiechu robię tak koślawe kreski, że aż chce się pękać ze śmiechu. Mimo, że robienie kresek mam już wyćwiczone prawie do perfekcji. Te eyelinery uwielbiam za trwałość. Zastygają na powiece i są wodoodporne. W swojej kolejki mam czerń która ma bardzo intensywny kolor. Mam również turkus który nie wiem czemu zrobił się rzadki. Ale na oczach jest cudowny. Czasem podczas jesieni chce się wrócić do letnich kolorów dlatego dla mnie będzie idealny ;). Cena ok 37zł

Miss Sporty Studio Lash The Miaoww Eyeliner
 
Ten eyeliner bardzo lubię mimo, że jakościowo daleko mu do tych z Max Factor. Również kolor nie jest taki intensywny i wypada dosyć blado jednak ja w nim lubię to że robienie nim kreski to czysta przyjemność. Eyelinery w pisaku to coś co uwielbiam, a tym bardziej gdy nie wysychają po kilku użyciach. Ten mam już od kilku miesięcy i nadal spisuje się jakby był świeżo kupiony więc to wielki +. Tak jak pisałam wyżej u mnie kreska to podstawa pięknego makijażu więc nawet taki Miss Sporty nie jest zły ;). Cena ok 16zł

Wibo Eyebrow Stylist  i Lovely Brows Gel Creator 

Jeśli chodzi o brwi to lubię je delikatnie podkreślać(podczas każdej pory roku) ale nie lubię się bawić jakimiś kredkami, cieniami(może dlatego, że nigdy nie miałam okazji stosować czegoś innego niż "tusz" do brwi ;p) Bardziej lubię ten z Wibo gdyż wygodniej mi się operuje większą szczoteczką. Tutaj macie porównanie szczoteczek.


Takie tusze dają lekki kolor i pozwalają by zbuntowane włoski posłusznie siedziały w jednym miejscu. Wiem że jest wersja bezbarwna, ja jednak wolę tą kolorystyczną ;). Nie wiem czy ten z Lovely jest nadal dostępny gdyż ja go otrzymałam jako nagrodę od firmy Lovely. Jednak gdybym miała wybierać to wolałabym ten z Wibo. Cena ok 10zł


Wibo No Limit Lashes (link do recenzji --->KLIK)
 
W jesiennym makijażu nie może zabraknąć pięknie wy tuszowanych rzęs. Tu z pomocą przychodzi mi ta maskara. Jedna z moich ulubionych, a mało mam ulubieńców jeśli chodzi o mascary. Ta świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich a to podstawa dobrego tuszu ale pełną recenzję możecie przeczytać klikając w link przy nazwie tego produktu. Cena ok 17zł

Miss Sporty Studio Lash The Miaoww Mascara

Kolejny mój ulubieniec który musi być ze mną podczas jesieni. Za co kocham ten tusz? Oczywiście za to jak pięknie wydłuża i rozdziela rzęsy. Nie znoszę jak tusz skleja mi rzęsy i chyba żadna z nas tego nie lubi. Dzięki tej maskarze możemy zrobić typowy koci look. Ja naturalnie mam długie i w miarę gęste rzęsy więc chcę aby tusz je lekko podkręcił i nie sklejał, a jeśli da radę to trochę wydłużył. Ten robi to idealnie i coś czuję, że napiszę o nim recenzję. Taką perełką nie można się nie pochwalić ;). Cena ok 14zł

Wibo Star Glow
  
Jest to puder korygująco-rozświetlający. Jednak ja go stosuję jako delikatnego rozświetlacza. Dostałam go do przetestowania od firmy Wibo i nie jest jakiś powalający. Ale dobrze się sprawdza żeby nadać delikatnego blasku gdy na dworze panuje szara pogoda. Gdybym tego nie dostała to pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, a tak przyda mi się na jesień. Cena ok 20zł

Lovely Gold Highlighter 
 
Moja perełka jeśli chodzi o razświetlacze. Jak pewnie większość z was wie, daje on rewelacyjny efekt za grosze. Przy jesiennej pogodzie lubię wracać do letniego blasku jaki daje ta perełka ;). Cena ok 10zł

I to byłoby na tyle jeśli chodzi o moje kosmetyki do makijażu na jesień. Jedyne co się zmienia to podkład(na jaśniejszy) oraz cienie na nieco ciemniejsze(ale nadal z tej samej paletki). Aż jestem w szoku ile kosmetyków mam i ile tak na prawdę potrzebuję. Oczywiście nie zawsze robię pełny makijaż. Częściej stawiam na naturalność, a w ciągu dnia moja twarz jest "goła" i wolna od makijażu ;). Jest to pierwszy post na moim blogu w którym opisuje większą ilość kosmetyków i jestem z siebie dumna z tego jak wyszły zdjęci i z tego że się zmotywowałam do napisania większej ilości tekstu.
A u was podczas jesieni coś się zmienia w makijażu ? Buziaki kochane :* 

10:02

Projekt z Rainbow Lyll - Baśnie | Kopciuszek

Projekt z Rainbow Lyll - Baśnie | Kopciuszek
Cześć!
Jak widzicie po tytule jest to post z kolejnym zdobienie na wyzwanie u Rainbow Lyll . Tym razem miało być baśniowo, a u mnie nieco ciemniejszy wersja Kopciuszka. A czemu ciemniejsza? Oczywiście dlatego, że użyłam w tym zdobieniu ciemnego fioletu i złota. A jak pewnie wiecie do Kopciuszka bardziej pasuje jasny niebieski albo różowy w końcu to księżniczka ;). Dla mnie różowy kolor zawsze kojarzył się ze słodkimi księżniczkami.
Kopciuszka zrobiłam za pomocą stempli. Ale żeby nie był to tylko jeden paznokcie z baśniowym zdobieniem to zrobiłam jeszcze wróżkę na dwóch pazurkach. Jednak bardziej widać wróżkę gdyż Kopciuszek z bucikiem trafił na kciuk.
 Pobawiłam się trochę w robienie naklejek gdyż wokół wybranych stempli były też inne wzory których musiałam się pozbyć taśmą. Zanim to skończyłam robić księżniczka czy wróżka zdążyła zaschnąć więc pozostało mi robienie naklejek poprzez pokrycie wzoru bezbarwnym lakierem. Kolejną zabawą było zmniejszenie wróżki(ale to opiszę w innym poście).  Całość bardzo przypadła mi do gustu i jak dla mnie taka kolorystyka świetnie pasuje na jesień. Nie będę was dłużej męczyć tylko pokażę moje zdobienie ;).





Do zdobienia użyłam:


  • Lakier Wibo Wow Glamour Satin nr 3
  • Lakier Wibo Art Liner
  • Lakier Vollare (do stempli)
  • Blaszka do stempli DER-03
 Jestem zadowolona z tego zdobienia mimo, że nie wyszło idealnie. Muszę się jeszcze podszkolić w nakładaniu naklejek (własnoręcznie robionych) gdyż gdzie nie gdzie miałam pęcherzyki powietrza i na żywo wygląda to mało estetycznie, na szczęście na zdjęciach aż tak tego nie widać ;). A wam jak się podoba? Lubicie takie baśniowe zdobienia?

01:08

Projekt z Rainbow Lyll - Babeczki

Projekt z Rainbow Lyll - Babeczki
Hej hej :).
Dzisiaj post z rana który tak na prawdę powinien się pojawić wczoraj. Mam nadzieję że Rainbow Lyll mi to wybaczy. Tym razem pazurki miały być na słodko, ja zrobiłam delikatne zdobienie. Na serdecznym paznokciu namalowała babeczkę, a pozostałe paznokcie pomalowałam przepięknym różowym holosiem.
Po raz kolejny ponarzekam na sprzęt. Moja żarówka o zimnej barwie się spaliła, a że zdjęcia robiłam w nocy to nie miałam jak kupić drugą taką, a nie przepadam za efektem jaki daje żarówka o ciepłej barwie. Pozostał mi flesh z aparau który  nie chciał współpracować. Paznokcie wychodziły albo za jasne albo na połowie zdjęcia był cień. Oczywiście i tym razem moja kreatywność mnie uratowała. Czasami jestem pełna podziwu moich pomysłów. Wpadłam na pomysł aby poświecić sobie latarką z telefonu. I wiecie co? Wyszło całkiem dobrze ;). Teraz kochane zapraszam do oglądania nie tuczących babeczek :D.



Do zdobienia użyłam:


  • Lakiery Eveline Holographic nr 146 i 149
  • Lakier Lovely Fast Dry nr 6
  • Lakier Miss Sporty Clubbing Color nr 041
  • Lakier Wibo Summer Extreme Nails nr 535
  • Lakier Wibo Hello Summer nr 6
  • Lakier Wibo Extreme Nails nr25
Całe zdobienie bardzo mi się podoba chociaż jest tak słodko(a ja za słodkościami średnio przepadam). A wy wolicie babeczkę zjeść czy namalować? ;)
Kochane padło i na mnie właśnie założyłam Snapchat i jeszcze się przekonuję do niego. Sama nie wiem czy zostanę tam na dłużej. Jestem ciekawa co wy myślicie o tym, a tych którzy mają zapraszam na mojego Snapa (moja nazwa to ajszas). Również pod tą nazwą możecie mnie znaleźć na Instagramie(tu macie Link )

15:00

Projekt z Rainbow Lyll - Paski

Projekt z Rainbow Lyll - Paski
Cześć.
Tak jak ostatnio pisałam znalazłam nowy projekt paznokciowy, a jak już wiecie ja lubię takie zabawy.  W pierwszym tygodniu mamy paskowe zdobienie, ja postawiłam na delikatne srebrne paski na jednym pazurku, a pomiędzy paski zrobiłam dwa małe granatowe serduszka. 
Zanim przejdę do zdjęć napiszę wam że ostatnio wiele z osób prowadzących blogi o paznokciach miewały pecha i niestety padło też na mnie, właśnie mój laptop odmówił posłuszeństwa i posta częściowo piszę na telefonie. Teraz dopadłam się do komputera mojego ukochanego żeby wrzucić zdjęcia. Żeby nie przedłużać zapraszam do oglądania.






Do zdobienia użyłam:


  • Lakier Wibo Wow Glamour Satin
  • Lakier Wibo Extreme Nails
  • Lakier Wibo Royal Manicure
Zdobienie bardzo przypadło mi do gustu, a co wy o nim sądzicie? ;)

14:38

Zielone róże | Wibo Extreme Nails

Zielone róże | Wibo Extreme Nails
Witam was!

Dawno mnie tu nie było, bloga i blogosferę zaniedbałam jak tylko się da. Ostatnio mój laptop odmówił mi posłuszeństwa więc nie miałam jak dodawać postów. Niestety również nie miałam zbyt dużo czasu na malowanie paznokci. Moje próby kończyły się na pomalowaniu jednym kolorem(najczęściej nudziakiem) i to tyle.  Teraz powinnam mieć więcej czasu i natchnienia do malowania pazurków. Myślę również żeby wziąć udział w kolejnym paznokciowym projekcie. Dzisiejsze zdobienie jakie wam przedstawię robiłam x miesięcy temu. Nie jestem z niego zadowolona, raczej wyszło tak średnio i aparat nie chciał ze mną współpracować.


Stemple wyszły dosyć blado i nie są tak widoczne jak sobie to zaplanowałam, chciałam też zrobić delikatny french jednak naklejki nie chciały ze mną współpracować więc na serdecznym pazurku wyszło dosyć słabo.

Do zdobienia użyłam:


  • Lakier Wibo Extreme Nails nr548
  • Lakier Rimmel 60 Seconds nr 703
  • Blaszka do stempli DER-31
  • Naklejki od Wibo
  • Stempel Marshmallow

    To tyle na dzisiaj, nie długo pojawi się nowe zdobienia z którego mam nadzieję będę zadowolona ;).
Copyright © 2016 Ajsza's Passion , Blogger